Jak wynika z danych IATA, w 2017 r. na świecie odnotowano jeden incydent z udziałem pasażerów na 1 053 lotów. Oznacza to, że częstotliwość zgłoszonych incydentów wzrosła wobec 2016 r., w którym to doszło do jednego incydentu na każde 1 424 lotów. W sumie w ubiegłym roku wszystkich incydentów było 8 731, co stanowi wzrost o 1 106 w porównaniu z rokiem 2016.

Większość lotów przebiega bez żadnych incydentów. Ale są pasażerowie, których niesforne i destrukcyjne zachowanie na pokładzie samolotu może zakłócić lot i plany podróży pozostałych osób oraz negatywnie wpłynąć na pracę personelu pokładowego.
- czytamy w raporcie.

W 2017 r. najwięcej - 86 proc. incydentów dotyczyło agresja słownej, a także związanej z nieprzestrzeganiem wymogów bezpieczeństwa. Odnotowano 1 proc. wzrost takich rodzajów incydentów w porównaniu z 2016 r.

Incydenty o charakterze werbalnym może oznaczać odmowę wykonania instrukcji wydanej przez załogi, ale może również obejmować palenie w toaletach, co jest oczywiście bardzo poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa.
- tłumaczy Zrzeszenie Międzynarodowego Transportu Lotniczego.

Co ciekawe odnotowano spadek incydentów z użyciem siły fizycznej przez pasażerów z 12 proc. w 2016 roku do 10 proc. w 2017 roku. Chodzi m.in. o kopanie, uderzanie pięścią, plucie, nieprzyzwoite lub sprośne kontakty fizyczny, a także uszkodzenie sprzętu, czy wyposażenia samolotu.

IATA z ubolewaniem podkreśla, że zaobserwowała znaczny wzrost zachowań zagrażających życiu - tutaj zaobserwowano 3 proc. wzrost w 2017 roku wobec 1 proc. 2016 roku.

Z danych zrzeszenia wynika, że w ubiegłym roku 24 proc. incydentów dotyczących nielegalnego palenia oraz 27 proc. incydentów związanych ze spożyciem alkoholu. Tutaj IATA wskazuje, że 562 przypadki z 2454 (czyli 23 proc.) dotyczy incydentów po konsumpcji własnego alkoholu pasażera. Np. zakupionego w sklepie bezcłowym, a następnie wniesionego na pokład samolotu. Inne incydenty dotyczą sytuacji, kiedy to pasażerowie spożywali alkohol tuż przed wejściem do samolotu.

Według IATA jednym z rynków, na którym odnotowano znaczny wzrost zgłoszonych incydentów, jest Wielka Brytania.

W latach 2013-2017 nastąpił 325-procentowy wzrost takich incydentów, a w wielu przypadkach spowodowanych po spożyciu alkoholu. W 2013 roku odnotowano 98 incydentów, a w 2017 roku było ich już 417. Głównie w miesiącach letnich oraz na rejsach do określonych miejsc odnotowano takie incydenty.
- czytamy w raporcie.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że zgodnie z brytyjskim prawem jest zakaz wsiadania do samolotu pod wpływem alkoholu lub upijania się na pokładzie. Kara to grzywna w wysokości 5 tys. funtów lub dwa lata więzienia.