Jak podkreśla szef rządu, takie obniżenie stawki podatku oraz opłaty przejściowej zapewni utrzymanie łącznych kosztów odbiorców w gospodarstwach domowych i samorządach na poziomie podobnym jak w roku 2018.

Jednocześnie negatywne skutki dla budżetu państwa zostaną zniwelowane poprzez środki ze sprzedaży uprawnień do emisji.

Czy można zagwarantować, że ceny energii nie wzrosną jednak w najbliższym czasie? Co należy zrobić, żeby ceny energii pozostały na niezmienionym poziomie także w dłuższej perspektywie?

Premier Mateusz Morawiecki: Filozofią naszego rządu jest szukanie równowagi między rynkiem, rachunkiem ekonomicznym a interesem społecznym. Mówiłem o tym ostatnio w Sejmie, że wnioski firm energetycznych o podniesienie cen prądu są konsekwencją błędnych decyzji z przeszłości oraz polityki klimatycznej nie uwzględniającej polskiego poziomu rozwoju. Musimy dostosowywać energetykę do wymagań współczesności, ale nie zwalnia nas to od tego, by rozwój społeczny przebiegał harmonijnie.

Nasze priorytety w kształtowaniu polityki energetycznej państwa to: bezpieczeństwo, regulacja i konkurencja. Bezpieczeństwo zapewniające stabilność państwu, ale także naszym rodzinom oraz przedsiębiorcom. Z kolei regulacja to zdolność państwa do kształtowania rynku energii z uwzględnieniem takich celów i wartości, których realizacja na czysto rynkowych warunkach byłaby niemożliwa. Wreszcie ostatnim elementem jest konkurencja, łącząca w sobie wcześniej wymienione elementy. Chcąc zmierzyć się z wyzwaniem rosnących cen uprawnień do emisji CO2, odpowiedzialne państwo musi wspierać konkurencję między przedsiębiorstwami energetycznymi, dbając jednocześnie o interesy odbiorców ich usług.

Dużą pracę mają do wykonania także same firmy energetyczne. Z całą pewnością powinny nadal podnosić swoją efektywność, przez co ograniczą koszty. Liczymy, że zmienią również sposób kształtowania umów na relacje długoterminowe, a więc tak, żeby rodziny, przedsiębiorcy czy samorządy nie były zaskakiwane zapowiedziami nagłych podwyżek.

Jaką formę przybiorą nowe rozwiązania w sprawie mechanizmów, które pozwolą utrzymać ceny energii na dotychczasowym poziomie. Czy będzie to projekt jednego aktu prawnego, czy kilku, jeśli tak to jakich?

Premier Mateusz Morawiecki: Mamy gotowe rozwiązania, które obejmują między innymi obniżenie akcyzy i opłat dotychczas funkcjonujących w rachunku za energię elektryczną. Co ważne projekt obejmie 17,5 mln odbiorców energii: gospodarstwa domowe, przedsiębiorców oraz samorządy.

Ustawa w znacznym stopniu zredukuje administracyjne obciążenia rachunków za energię elektryczną poprzez zmniejszenie poziomu akcyzy z 20 zł/MWh do 5 zł/MWh, co jest praktycznie wartością minimalną dopuszczalną przez prawo europejskie. Działaniem dodatkowym będzie obniżenie tzw. opłaty przejściowej o 95 proc., co pozwoli odciążyć rachunki dla gospodarstw domowych o 1,7 mld zł.

Takie obniżenie stawki podatku oraz opłaty przejściowej zapewni utrzymanie łącznych kosztów odbiorców w gospodarstwach domowych i samorządach na podobnym jak w roku 2018 poziomie. Jednocześnie negatywne skutki dla budżetu państwa zostaną zniwelowane poprzez środki ze sprzedaży uprawnień do emisji.