11 grudnia 29-letni Chekatt, który urodził się w Strasburgu w rodzinie algierskiej, otworzył ogień do ludzi. W zamachu życie straciło pięć osób, w tym Bartosz Niedzielski, Polak od 20 lat mieszkający w Strasburgu, a kilkanaście zostało rannych.

Chekatt był notowany w tzw. kartotece "S", co oznacza, że mógł stanowić "zagrożenie terrorystyczne"; śledczy od początku skłaniali się ku wersji, że atak miał podłoże terrorystyczne.

Według paryskiej prokuratury, której wydział antyterrorystyczny prowadzi śledztwo, podejrzany był skazany łącznie 27 razy za przestępstwa pospolite we Francji, Niemczech i w Szwajcarii.

Ojciec Chekatta twierdzi, że jego syn podzielał przekonania IS, z kolei według świadków ataku sprawca krzyczał "Allahu akbar".

Dwa dni po zamachu francuska policja zlokalizowała sprawcę i go zlikwidowała. Tego samego dnia powiązana z IS agencja propagandowa Amak opublikowała oświadczenie, z którego wynika, że zlikwidowany przez francuską policję terrorysta był bojownikiem IS.

Miał on przeprowadzić "tę operację w odpowiedzi na apel przywódców IS, by uderzać w cele zlokalizowane na terytorium państw zaangażowanych po stronie międzynarodowej koalicji w walce z IS w Iraku oraz w Syrii".