Informacje potwierdził oficjalnie rzecznik kopalni Ivo Czelechovsky.

Poinformował on również, że wzrósł bilans ofiar. Pięć osób zginęło, osiem uznano za zaginione, dziesięć zostało rannych, w tym trzy osoby hospitalizowano.

Na miejsce udały się dwa pięcioosobowe zastępy zawodowego pogotowia górniczego, wyszkolone w działaniach po takich zdarzeniach, a także pomiarowiec z chromatografem. Zabrali ze sobą specjalistyczny sprzęt atestowany do pracy w warunkach zagrożenia wybuchem, czyli taki, który nie może iskrzyć.
- powiedział rzecznik Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego Robert Wnorowski.

W kopalni w Karwinie na terenie Czech doszło w czwartek o godz. 17.16 do wybuchu metanu.