W 2017 roku sędzia ds. dzieci uznał, że nie jest on osobą niepełnoletnią, co wiązało się z odmówieniem Gwinejczykowi pomocy socjalnej przyznawanej małoletnim. Gwinejczyk odwołał się, godząc się tym razem na badanie radiologiczne. W lipcu jednak sąd apelacyjny w Lyonie ocenił, że ma on 20-30 lat, i potwierdził, że pomoc w tym przypadku się nie należała.

W związku z tym Gwinejczyk złożył odwołanie, a jego obrona złożyła pytanie o konstytucyjność art. 388 kodeksu cywilnego, który od 2016 r. mówi o wykorzystaniu badań radiologicznych - często ręki lub nadgarstka - w celu ustalenia wieku młodocianej osoby.

Adwokat Gwinejczyka, Isabelle Zribi, podkreśliła, że stosowanie tych "niewiarygodnych testów " podważa ochronę dzieci oraz prawo do zdrowia i godności małoletnich migrantów. Zwróciła uwagę na "bardzo szeroki margines błędu" badań i związane z tym ryzyko "pozbawienia ochrony państwa, powodujące wyrzucenie na bruk" wiążące się z narażeniem nieletnich na to, że padną ofiarą wykorzystania bądź sami zajmą się przestępczością.

Kilka organizacji prowadzi kampanię, aby badania kości całkowicie zastąpić innymi technikami śledczymi, psychologicznymi, społecznymi i edukacyjnymi. Według oficjalnych szacunków we Francji liczba nieletnich bez opieki otrzymujących pomoc może wzrosnąć z 25 000 w 2017 roku do 40 000 w roku bieżącym.