Jak co roku kina jednoczą się, by wspólnie promować kinematografię, a przede wszystkim film jako rozrywkę dostępną dla wszystkich. To akcja ponad podziałami. Włączyły się do niej największe sieci: Cinema City, Helios, Multikino, ale też minipleksy oraz kina jednosalowe. Dzięki temu bilety na seanse 2D i 3D z aktualnego repertuaru będą kosztowały jedynie 12 zł (w przypadku projekcji 3D w niektórych miejscach wymagana jest dopłata za okulary).

W trakcie Święta Kina można zoba-czyć premierowe filmy, a także nadrobić zaległości. Wciąż jeszcze na dużym ekranie wyświetlana jest znakomita muzyczna biografia Freddiego Mercury’ego – „Bohemian Rhapsody”. Miłośnikom science fiction mogą się spodobać „Zabójcze maszyny”, a fanom dobrej akcji polecamy film „Creed II” z Michaelem B. Jordanem i Sylwestrem Stallone’em w rolach głównych. Dzieci mogą obejrzeć animację „Miśków 2-óch w Nowym Jorku”. Wciąż też niektóre kina wyświetlają naszego kandydata do Oscara, czyli „Zimną wojnę”. W ubiegłym tygodniu na duży ekran weszła „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej, dramat „Pod wiatr” Timura Makarevicia, włoska komedia „Nadmiar łaski” i romans „Kraina wielkiego nieba”.

Od 13 grudnia w polskich kinach można oglądać „Autsajdera” Adama Sikory. Data premiery tej produkcji nie jest przypadkowa. To inspirowany prawdziwymi wydarzeniami film o studencie malarstwa, którego życie zmienia się nieodwracalnie, kiedy przez przypadek wpadnie w tryby przerażającej totalitarnej machiny. Obraz został wyreżyserowany przez Adama Sikorę – wielokrotnie nagradzanego autora zdjęć do takich produkcji, jak „Młyn i krzyż” lub „Essential Killing” i reżysera filmów „Nadal wracam. Portret Ryszarda Krynickiego” czy „Miłość w Mieście Ogrodów”. W głównej roli Łukasz Sikora („11 minut”).

Na ekrany wszedł też film Roma” Alfonsa Cuaróna. To barwny portret konfliktów rodzinnych i hierarchii społecznej pośród politycznego chaosu, opowiadający historię młodych służących pochodzących z indiańskiego ludu Misteków. Film otrzymał Złotego Lwa podczas 75. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji i trzy nominacje do Złotych Globów – w kategorii najlepszy film zagraniczny, za reżyserię i scenariusz. Czarno-białe dzieło Cuaróna wymieniane jest, obok „Zimnej wojny”, jako faworyt w walce o tegorocznego Oscara dla obrazu nieanglojęzycznego. Nic więc dziwnego, że Netflix zdecydował się pokazać film w kinach.

Ponadto swoją premierę w piątek miał inspirowany prawdziwymi wydarzeniami  film Thomasa Vinterberga „Kursk”. To dramatyczna historia rosyjskiego okrętu, który zatonął na Morzu Barentsa. W obsadzie Matthias Schoenaerts i Colin Firth. Ponadto można zobaczyć nagrodzony na Sundance 2018 za najlepsze zdjęcia w dramacie zagranicznym dokument „Genesis 2.0”.