Nareszcie na Reprezentatywnej Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości znalazła się tradycja z Polski – szopkarstwo krakowskie. I tak jesteśmy spóźnieni, bo lista obejmuje 500 pozycji, a nasz kraj uzyskał tam dopiero pierwszy wpis. Z kolei lista materialnego dziedzictwa liczy sobie 1000 punktów, a my mamy już piętnaście zaakceptowanych zgłoszeń. Trudno powiedzieć jak to wyglądało przed naszym przyjściem do Ministerstwa, ale obecnie bardzo pomyślnie rozwija się współpraca i naukowców, i dyplomatów – bo w tej sprawie aktywne jest także Ministerstwo Spraw Zagranicznych i pani Krystyna Żurek, Stały Przedstawiciel RP przy UNESCO. Efektem naszego wspólnego działania była 41. sesja UNESCO, która odbyła się w lipcu 2017 roku w Krakowie, a także fakt, że Polska jest obecna w radzie tego niematerialnego dziedzictwa i nawet została wybrana na wiceprzewodniczącego Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO na kadencję 2018-2019.

Cieszymy się, że szopkarstwo krakowskie trafiło na listę jako pierwsze spośród polskich niematerialnych dóbr kultury, bo jest to tradycja związana z katolicyzmem, wywodzi się z tradycji kościelnej, gdy w XIX wieku, podczas zim, bezrobotni murarze, cieśle i budowlańcy zaczęli tworzyć szopki, odwzorowując w nich elementy architektury krakowskiej. Od 1937 roku organizowane są konkursy szopkarskie i od tego czasu datuje się zdynamizowanie ruchu szopkarskiego. Obecnie około 40 rodzin systematycznie zajmuje się tą sztuką, a co roku powstaje ponad sto szopek, które prezentowane są w konkursie.

Przygotowujemy następne wnioski, które upamiętnią polskie dziedzictwo kulturowe, bo choć istnieje wiele definicji kultury, to wszystkie sprowadzają się do dziedziczenia wartości – i chcemy, by to dziedziczenie trwało dalej.

- zapowiada wicepremier Gliński,

(oprac. Jakub Maciejewski)

NIE PRZEGAP! Tekst o krakowskim szopkarstwie w tygodniku „Gazeta Polska” nr 50 z 12 grudnia 2018.