Jak podał dzisiaj austriacki dziennik "Tiroler Tageszeitung", przewodniczący grupy parlamentarnej FPOe Johann Gudenus zaproponował, aby wobec osób oczekujących w Austrii na przyznanie im prawa azylu zastosowano zakaz wychodzenia na ulicę w godzinach 22.00 - 06.00.

Gudenus umotywował swój wniosek troską o bezpieczeństwo publiczne w Austrii, które od 2015 roku staje się coraz bardziej problematyczne, ponieważ - według niego - odkąd wzmógł się napływ uchodźców do Austrii "przypadki przemocy i przestępstwa na tle seksualnym stały się u nas masowym zjawiskiem".

Ustosunkowując się z góry do ewentualnej krytyki swego wniosku, Gudenus oświadczył:

Nie ma on nic wspólnego z rasizmem (...) Nie jestem rasistą, lecz realistą

Według oficjalnych danych, które przytaczają w związku z postulatem Gudenusa austriackie media, w 2017 roku na terytorium Austrii popełniono 1 060 przestępstw z użyciem broni białej. To o 9,6 proc. mniej niż popełniano w latach 2015-16, kiedy do Austrii napłynęło 130 tys. migrantów.

Na pomysł Austriaków raczej nie zareaguje Bruksela, której przedstawiciele wolą dalej rozpatrywać "przypadek Polski". Nawet stłumienie protestów we Francji nie rusza tak twardego przeciwnika Warszawy jak wiceszef KE, Frans Timmermans.