„Jestem przekonany, że sprawcy obrali za cel nie tylko Francję i Francuzów, lecz także wykuwającą jedność naszego kontynentu kulturę europejską i chrześcijańską”

– napisał Orban w liście kondolencyjnym do prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Premier zapewnił Macrona, że węgierski rząd stoi u boku Francji w tych trudnych chwilach.

„Także w przyszłości może Pan liczyć na nasze wsparcie w ochronie granic i bezpieczeństwa naszego kontynentu”

– zapewnił Orban, składając kondolencje rodzinom ofiar i życząc szybkiego powrotu do zdrowia rannym.

Szef kancelarii premiera Gergely Gulyas ocenił zaś na dzisiejszej konferencji prasowej, że ryzyko powtórzenia się zamachów podobnych do tego w Strasburgu zwiększy wprowadzenie wizy humanitarnej, a odnośna decyzja Parlamentu Europejskiego jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem.

PE zdecydował we wtorek, że osoby ubiegające się o azyl powinny mieć możliwość ubiegania się o europejskie wizy humanitarne w ambasadach i konsulatach UE za granicą, co pozwoli im bezpiecznie dostać się do Europy. PE ma zwrócić się do Komisji Europejskiej o przedstawienie do 31 marca 2019 roku propozycji ustanowienia takich wiz.

Tymczasem doradca Orbana ds. bezpieczeństwa Gyoery Bakondi zapewnił w Radiu Kossuth, że bezpieczeństwo 160 świątecznych jarmarków na Węgrzech jest zapewnione dzięki współpracy policjantów, strażników i funkcjonariuszy Centrum Zapobiegania Terroryzmowi.

Podkreślił, że przeprowadzenie podobnego zamachu byłoby na Węgrzech tym trudniejsze, że w kraju nie mieszka tak znaczna mniejszość muzułmańska, która mogłaby pomóc zamachowcom w dokonaniu ataku lub ucieczce.

Oznajmił też, że w ostatnich latach w zamachach przeprowadzonych przez islamskich imigrantów zginęło 300 osób, a 1500 zostało rannych.

We wtorek wieczorem w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w centrum Strasburga mężczyzna otworzył ogień do ludzi, zabijając dwie osoby i raniąc 14 osób, w tym obywatela RP. Według najnowszych informacji siedem z rannych osób odniosło ciężkie obrażenia.