Rolnicy z Unii Warzywno-Ziemniaczanej, który zorganizowali dziś protest na autostradzie A2, zażądali od ministra rolnictwa zwolnienia osoby, która zgodziła się na import z Litwy tuczników ze strefy objętej ograniczeniami w związku z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń (ASF).

"Żądamy dymisji, nas wprowadzają w błąd, pana wprowadzają w błąd, my wiedzieliśmy, że z czerwonej strefy przyjeżdżają świnie, (...) teraz pan powinien nam zagwarantować, że główny lekarz weterynarii zostanie odwołany" - mówił jeden z protestujących rolników.

Ardanowski mówił, że został poinformowany przez zastępcę głównego lekarza weterynarii, że były pojedyncze przypadki importu tuczników z Litwy ze strefy czerwonej. W związku z tym, osoba w Głównym Inspektoracie, która taką decyzję podjęła, zostanie zwolniona z pracy.

"Przecież łatwo dowiedzieć się, kto to zrobił, proszę zadzwonić - zaproponował jeden z protestujących.

"Nie wiem, kto podjął taką decyzję, nie będę w tej chwili dzwonił, poinformuję premiera i będę wnioskował o odwołanie tych osób, które odpowiadają za import ze strefy czerwonej"

- odpowiedział minister.

"Mamy pewność, że to główny lekarz weterynarii podpisał decyzję" - naciskali rolnicy. Jak mówili, z tego co wiemy - możliwy jest import z czerwonej strefy z Litwy od 1 grudnia przez pół roku, bez żadnej kontroli. Ich zdaniem to sprawa bardzo ważna. Dodali, że niektóre zakłady kupują 100 proc. mięsa właśnie z Litwy, ze strefy czerwonej za pół darmo i dlatego nie są zainteresowani zakupem tuczników od miejscowych rolników.

"Takie sytuacje nie będą miały miejsca, a osoba która podjęła taką decyzję, zostanie zwolniona z pracy" - powtórzył Ardanowski.

Autostrada A2 na odcinku Łódź – Warszawa, na wysokości Brwinowa, gdzie odbył się protest rolników została już odblokowana; rozmowy rolników z ministrem trwają.