Co najmniej 4 osoby zginęły, 11 zostało rannych w strzelaninie w Strasburgu. W centrum miasta trwa pościg za napastnikiem. 

Policja nie wyklucza, że jest to zamach terrorystyczny - podała w komunikacie lokalna prefektura. Na miejsce wydarzeń udał się minister spraw wewnętrznych Francji Christophe Castaner - podał Pałac Elizejski.

Francuska policja poinformowała, że zidentyfikowała sprawcę strzelaniny, który zdołał zbiec. Trwa pościg. Sprawca zamachu był osaczony przez policję, trwała wymiana ognia - ale zamachowiec się wymknął. Podczas akcji został przez niego postrzelony żołnierz z antyterrorystycznych sił operacyjnych Sentinelle

Jak podają francuskie media - zamachowiec miał być dziś rano zatrzymany przez policję, ale uciekł funkcjonariuszom. W jego mieszkaniu żandarmi znaleźli granaty. Ujawniono, że sprawca ma 29 lat. Był znany z policji - popełniał wcześniej drobne przestępstwa, ale znajdował się też na liście potencjalnych terrorystów. Śledczy skłaniają się ku koncepcji, że atak w Strasburgu miał podłoże terrorystyczne.

Siedmioro rannych w strzelaninie jest w stanie bardzo ciężkim. W Strasburgu wdrożono tzw. Biały Plan, który oznacza stan pełnej gotowości dla służb ratunkowych i szpitali.

Sprawca, który zaatakował ludzi w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w centrum miasta, był uzbrojony w broń palną i nóż. Został zidentyfikowany dzięki kamerom przemysłowym.

Centrum miasta jest nadal zamknięte.