Jak już informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, sędzia Waldemar Żurek ogłosił, że grupa około 50 sędziów wczoraj złożyła pozew przeciwko „Gazecie Polskiej”, domagając się sprostowania słów premiera .

- Prawo w Polsce funkcjonuje tak, że jeśli ktoś opublikuje rzeczy, które są kłamstwem, a to kłamstwo oczernia inne osoby, to wydawca ma obowiązek opublikować sprostowanie osoby, która poczuła się dotknięta  - tłumaczył Onetowi Waldemar Żurek.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl europoseł PiS Ryszard Czarnecki zwraca jednak uwagę, że środowisko sędziowskie mocno się w tym przypadku zagalopowało.

- Będę bronił premiera Morawieckiego za tę wypowiedź, ale jeżeli już sędziowie mieliby mieć do kogoś pretensje, to chyba właśnie do premiera Morawieckiego. Oczywiście uważam, że byłyby one niesłuszne, bezpodstawne i całkowicie niesprawiedliwe, a od sędziów wymaga się przecież sprawiedliwości. Natomiast pozywanie gazety to jest - muszę to powiedzieć - przykład absolutnego kneblowania, próby założenia kagańca na wolne media i to jest decyzja, która wizerunkowo będzie uderzała w środowisko sędziowskie. Jest to już kolejna decyzja, która będzie w to środowisko uderzała – tłumaczy w rozmowie z naszym portalem Ryszard Czarnecki.

Eurodeputowany pytany o to, czy pozew przeciwko „Gazecie Polskiej” może posłużyć jako przykład i sygnał dający do myślenia unijnym politykom przyznaje, że taki scenariusz jest możliwy, a cała sprawa z pewnością zyska międzynarodowy wydźwięk. Nasz rozmówca podkreśla, że sędziowie na własne życzenia dają unijnym politykom i urzędnikom, którzy niejednokrotnie tak zaciekle ich bronili, dobitny przykład uzasadniający potrzebę reformy sądownictwa w Polsce.

- Ci sędziowie chyba się nie spodziewają, że zwolennicy zamiany „wymiaru niesprawiedliwości” na wymiar sprawiedliwości nie będą chcieli tej sytuacji wykorzystać w Brukseli. Będziemy to przecież pokazywać na Zachodzie, który jest jednak czuły na ograniczenia wolności mediów. Będą to zatem dobitne przykłady na to, że sędziowie chcą zamknąć usta mediom nawet nie tyle krytykujących sędziów - co udzielających swoich łamów politykom, którzy sędziów krytykują. Oni sobie po prostu strzelają w stopę także na gruncie europejskim. To jest błąd. Pomijając już cały etyczny wymiar tego pozwu – choć uważam, że i z tego punktu widzenia, jest to sytuacja absolutnie niedopuszczalna - w wymiarze politycznym sędziowie zrobili poważny błąd, który będzie miał swoje konsekwencje także w kontekście międzynarodowym – uważa europoseł Ryszard Czarnecki.