Przez trzy dni Węgrzy będą mogli zobaczyć dziewięć filmów, w tym trzy polskie: „Zerwany kłos”, poświęcony bł. Karolinie Kózkównie, dokument „Jan Paweł II. Szukałem was” oraz „Teraz i w godzinę śmierci” o sile modlitwy.

Przed piątkowym pokazem odbyła się rozmowa z udziałem m.in. założyciela Etalon Film, który zorganizował Dni, Attilą Torgyanem, dyrektorką Instytutu Polskiego w Budapeszcie Joanną Urbańską, przedstawicielką Stowarzyszenia Katolików Polskich na Węgrzech pw. św. Wojciecha Katarzyną Kalińską Takacs, a także odtwórczynią głównej roli w filmie „Zerwany kłos” Aleksandrą Hejdą i kierowniczką produkcji Martą Strugałą.

Podczas rozmowy podkreślono, że zarówno Polska, jak i Węgry to kraje, gdzie jest silny kult maryjny, opowiedziano o działalności Instytutu Polskiego i Stowarzyszenia św. Wojciecha, a odtwórczyni roli bł. Karoliny Kózkówny mówiła o kreowaniu tej postaci.

W foyer zabytkowego kina Urania, gdzie odbywają się projekcje i można kupić książki wydawnictw chrześcijańskich, zaprezentowano wystawę o węgierskich pomnikach i miejscach upamiętnień w Polsce.

- To rzeczywiście niezwykłe, że dwa narody przez tyle wieków utrzymują tak dobre stosunki mimo wichrów historii

– powiedział Torgyan.

Dodał, że zależało mu na tym, żeby Dni rozpoczęły się od filmu o Kolbem, który był wyznawcą kultu maryjnego, „żeby podkreślić, że w życiu obu narodów Maryja odgrywa bardzo ważną rolę”. „Poza tym jego życie było niezwykłym przykładem, skończyło się wielkim poświęceniem” – zaznaczył.

Współorganizatorem Dni jest Instytut Polski w Budapeszcie.