– Z naszego programu skorzystało w ciągu pięciu lat jego funkcjonowania ok. 140 tys. przedsiębiorców. Mamy apetyt, by było ich dużo więcej – oświadczył na Kongresie 590 podczas prezentacji najnowszego raportu Banku Gospodarstwa Krajowego, członek jego zarządu, Wojciech Hann.

Przypomniał on, że rządowe wsparcie mikro, małych i średnich przedsiębiorców poprzez de minimis funkcjonuje od wiosny 2013 r.

Wspieranie polskich małych i średnich firm to jedno z głównych zadań BGK. Flagowym produktem skierowanym do tego sektora są gwarancje de minimis, które ułatwiają firmom otrzymanie kredytu obrotowego lub inwestycyjnego. Ponad 52 mld zł udzielonych gwarancji i 93 mld zł zabezpieczonych nimi kredytów to efekt dopasowania do potrzeb sektora MŚP oraz prostych i przejrzystych zasad udzielania wsparcia de minimis.

Co więcej – według Hanna – BGK zaczął współpracę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym w ramach programu Wspólna Europa, który oferuje gwarancje kredytowe dla sektora hi-tec i innowacyjnego. BGK jako bank rozwoju wspólnie z Polskim Funduszem Rozwoju i PFR Ventures angażuje się w te inicjatywy.

– Jedna złotówka naszych gwarancji przekłada się średnio na 40 zł faktycznego kredytowania. Dzięki de minimis utworzono 200 tys. nowych miejsc pracy. Wkraczamy z pomocą dla sektora MŚP wówczas, gdy małe i średnie firmy poszukują środków kredytowych na inwestycje, a nie mają odpowiedniego zabezpieczenia własnymi aktywami. Naszą misją jest współdziałanie z tym sektorem w ramach działań nakreślonych w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Mateusza Morawieckiego. Gwarancje kredytowe przekazujemy bezpośrednio bankom komercyjnym, a te udzielają kredytów zainteresowanym firmom sektora MŚP. Chcemy, by w przyszłości oferta programów gwarancyjnych była rozszerzona – wyjaśnił Wojciech Hann.

Potwierdzeniem skuteczności „Programu gwarancji de minimis” oraz jego dodatkowych, wymiernych korzyści dla całej gospodarki są wyniki badań, które od początku programu prowadzi Biuro Badań i Analiz BGK.

– Corocznie rozsyłamy ok. 1000 ankiet do firm MŚP i dodatkowo przeprowadzamy z nimi kilkadziesiąt rozmów – wyjaśnił Mateusz Walewski, główny ekonomista BGK. – To pozwala wyciągnąć właściwe wnioski. Nasz program dociera do różnych firm. Najwięcej – 41 proc. – to firmy ponad 9-letnie, a 26 proc. – firmy działające poniżej czterech lat. Mają znaczenie lokalne, regionalne, ale także i globalne. Dotąd kredyty osiągnięte dzięki programowi de minimis stanowiły 12,4 proc. wszystkich wypłaconych sektorowi MŚP. Jednocześnie kredyty wygenerowane dotąd wskutek działania de minimis stanowią ok. 1 proc. rocznego PKB Polski – poinformował Walewski.


W jego przekonaniu „badanie, które przeprowadzamy cyklicznie wśród firm, potwierdza, że gwarancje de minimis ograniczają główną przyczynę odmowy udzielenia kredytu, czyli brak odpowiedniego zabezpieczenia”.

– Tym samym zmniejszają tzw. lukę finansową. To oznacza, że dostęp do finansowania zyskują również te firmy, które bez gwarancji de minimis nie otrzymałyby kredytu. Efekty Programu gwarancji de minimis na poziomie badanych przedsiębiorstw przekładają się również na pozytywne zmiany w skali makroekonomicznej. Ten program idealnie trafia w potrzeby rynku. 34 proc. badanych w br. firm nie otrzymałoby żadnego kredytu, gdyby nie de minimis. W ciągu pięciu lat funkcjonowania tego programu nie udzielono by kredytów o łącznej wartości 27 mld zł, gdyby nie było możliwości z jego korzystania – dodaje Walewski.


– Jedynym ograniczeniem dla funkcjonowania naszego programu jest chłonność na kredyty naszej gospodarki. Jej „ukredytowienie” jest relatywnie niskie – wyjaśnił Wojciech Hann. – Musimy lepiej docierać do przedsiębiorców z informacjami nt. im dedykowanych naszych gwarancji i poręczeń kredytowych. Oceniamy, że zasięg akcji kredytowej dla sektora MŚP mógłby być dwukrotnie większy niż obecnie, a więc o wielkości podobnej, co w Niemczech – dodał członek zarządu BGK.


W ocenie Mateusza Walewskiego badanie potwierdziło tendencję, że im mniejszy zasięg działania lub młodsze jest przedsiębiorstwo, tym większe są utrudnienia w dostępie do finansowania. – Co trzecie przedsiębiorstwo skorzystało z gwarancji, ponieważ nie posiadało wystarczającego zabezpieczenia kredytu, o który aplikowało, przy czym w przypadku przedsiębiorstw o lokalnym zasięgu lub młodych brak odpowiedniego zabezpieczenia kredytu dotyczył już czterech firm na dziesięć. Warto podkreślić, że w luce finansowej, którą udało się zmniejszyć za sprawą gwarancji de minimis, znalazły się m.in. firmy, które wcześniej ubiegały się o kredyt lub pożyczkę, lecz spotkały się z odmową lub pozyskały finansowanie na gorszych warunkach. Zasadniczym powodem odmowy lub zaproponowania mniej korzystnych warunków był brak odpowiedniego zabezpieczenia wymaganego przez kredytodawcę (wskazało go 65 proc. badanych firm) – poinformował główny ekonomista BGK.


– Spłacalność kredytów udzielanych na podstawie naszych gwarancji jest wyższa w firmach sektora MŚP niż w firmach dużych. Tzw. szkodowość (odsetek kredytów niespłacanych) jest na poziomie 2,6 proc., a więc rekordowo niska – wyjaśnił Wojciech Hann.