W niedawnych wyborach samorządowych Koalicja Obywatelska, czyli PO i Nowoczesna zdobyła w Bytomiu 9 mandatów, a kandydaci PiS 7. W sumie to 16 na 25 mandatów, co daje bezpieczną większość w Radzie Miasta. Daje też przewagę nad ugrupowaniem prezydenta Damiana Bartyli (sam Bartyla do rady się nie dostał, jego ugrupowanie ma 6 radnych), którego oba ugrupowania solidarnie zwalczały i próbowały nawet odwołać w referendum, ale zabrakło odpowiedniej frekwencji.

- Zawarliśmy porozumienie, ale nie jest to koalicja - informuje Maciej Bartków, przewodniczący PiS w Bytomiu. – Dla dobra miasta musimy pracować wspólnie z PO, bez tego nie da się rozwiązać wielu poważnych problemów, które zostawia po sobie prezydent Bartyla – dodaje.

We władzach miasta nie będzie żadnego prominentnego polityka PiS, ale Mariusz Janas z PiS zachował funkcję przewodniczącego rady, a jednym z wiceprezydentów będzie Waldemar Gawron, do tej pory pełniący funkcję kierownika ds. prewencji Straży Miejskiej w Bytomiu, a prywatnie wspierający Bartkowa przy realizacji projektu „Tajemniczy Bytom”.

To od samego początku filar i podpora projektu „Tajemniczy Bytom”, a jednocześnie spec w walce z procederem nielegalnego składowania odpadów w Bytomiu

- przyznaje Bartków.

Dodajmy, że Mariusz Janas z PiS w wyborach omal nie wykluczył Damiana Bartyli z drugiej tury, zdobywając niewiele mniej głosów od ostatniego prezydenta Bytomia. Politycy PiS liczą też na przywrócenia Bytomiowi funduszy unijnych, które zostały odebrane miastu przez marszałka woj. śląskiego Wojciecha Saługę (PO). - Obwiniam o to zarówno prezydenta Bytomia, jak i marszałka województwa, bo zawsze jest czas na rozmowy i na to, by dokonać zmian – powiedział w „Rozmowie poranka” Radia eM poseł PiS Wojciech Szarama.