Uczestnicy przemaszerowali kilka kilometrów spod pomnika Ofiar Grudnia'70 niedaleko Urzędu Miejskiego na Skwer Arki Gdyni obok Bulwaru Nadmorskiego. Marsz odbył się m.in. chodnikiem wzdłuż Świętojańskiej, głównej ulicy w Gdyni.

Dlaczego Marsz Równych, a nie Równości? Przede wszystkim po wydarzeniach w Lublinie uznaliśmy, że jest potrzeba wydarzenia oddolnego, przeciwnego kaprysom establishmentu. Oczywiście walczymy o prawa osób LGBT - to jest kręgosłup ideologiczny tego wydarzenia. Zgromadziliśmy się też jednak tutaj pod hasłami antyrasistowskimi, anfyfaszystowskimi i antynacjonalistycznymi. Chcemy społeczeństwa, które jest naprawdę równe, a nie po prostu takiego, które tylko deklaruje się, że jest równe, a wszyscy obywatele nie mają tych samych praw

- mówił organizator manifestacji Michał Goworowski z Partii Razem.

Dodał, że gdyńska inicjatywa jest "pierwszą alternatywą" wobec innych Marszów Równości.

Alternatywą wobec status quo. Oczywiście można powiedzieć, że na Marszach Równości w całej Polsce, na paradzie warszawskiej pojawiała się narracja pro pracownicza i antyfaszystowska. Jednak pozostała tylko w formie luźnych haseł. W Marszu Równych profil ekonomiczno-społeczny jest fundamentalny: walczymy o wyzwolenie środowiska LGBT oraz innych grup wykluczonych, osób niepełnosprawnych, kobiet, osób innych narodowości i religii. Nie promujemy tęczowego kapitalizmu, korporacji, które obliczyły, że kupno baneru na Marszu Równości trafia w ich target. A przede wszystkim, nie promujemy skompromitowanych neoliberalnych partii

- wyjaśnił Goworowski.

Podczas Marszu Równych jego uczestnicy skandowali takie hasła jak: "Nasza Gdynia jest tęczowa", "Wolność, równość, akceptacja", "Solidarność naszą bronią", "Chcemy kochać, nie umierać".

Na placu przed pomnikiem Ofiar Grudnia'70 oraz na Skwerze Arki Gdyni zgromadziła się kilkunastoosobowa grupa przeciwników Marszu Równych. Usiłowała zakłócić tę demonstrację wznosząc głośno hasła m.in. "Bóg, honor i ojczyzna", "Sodomici, lesby, geje, cała Gdynia z was się śmieje", "Nie tęczowa, nie czerwona, tylko polska narodowa".

Przeciwnicy Marszu Równych mieli też ze sobą duży transparent z napisem "Rodzina fundamentem narodu". Zwaśnione grupy odgradzała jednak skutecznie bardzo liczna grupa policjantów, która od początku do końca ochraniała marsz.

Współorganizatorami Marszu Równych w Gdyni były m.in. Partia Razem, Amnesty International, Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBRa, a także lokalne grupy nieformalne – Kobiety w Czerni, Edukacja Seksualna Gdynia i Marzę o Gdyni.