Podczas pierwszego dnia ćwiczenia zrealizowano epizod, którego istotą była realizacja procedur bezpieczeństwa narodowego po zaistnieniu w polskiej przestrzeni powietrznej zagrożenia związanego z uprowadzeniem statku powietrznego z pasażerami na pokładzie z zamiarem jego użycia, jako środka zamachu terrorystycznego. W toku epizodu zgrywano środki dyżurne systemu obrony powietrznej (OP), w tym szczególnie organa dowodzenia OP, parę dyżurną lotnictwa taktycznego, elementy lotniska interwencyjnego dedykowanego do przyjęcia statku powietrznego o statucie RENEGADE oraz siły Żandarmerii Wojskowej (ŻW) odpowiedzialne za prowadzenie działań kontrterrorystycznych na obiektach wojskowych. Ponadto, działania prowadzono we współdziałaniu z elementami układu pozamilitarnego, w tym szczególnie Polską Agencją Żeglugi Powietrznej (PAŻP), Rządowym Centrum Bezpieczeństwa (RCB), Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim, Strażą Graniczną, Policją, Państwową Strażą Pożarną (PSP) oraz Urzędem Lotnictwa Cywilnego (ULC). Należy również podkreślić zaangażowanie uczelni wojskowych, w tym Wojskowej Akademii Technicznej (WAT), której podchorążowie podgrywali pasażerów uprowadzonego statku powietrznego, jak również Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego (WBN) Akademii Sztuki Wojennej (ASzWoj). Ponadto kadra dydaktyczna obydwu uczelni czynnie uczestniczyła w przygotowaniu epizodu w charakterze organu doradczego - podaje oficjalny portal manewrów "Anakonda-18".

Scenariusz zakładał przejęcie przez terrorystów kontroli nad statkiem powietrznym, wykonującym lot w polskiej przestrzeni powietrznej z pasażerami na pokładzie. W reakcji na zaistniałą sytuację aktywowano elementy systemu OP, w tym parę dyżurną lotnictwa taktycznego, która sprowadziła statek powietrzny o statusie RENEGADE na lotnisko interwencyjne, gdzie nastąpiło rozwiązanie sytuacji zakładniczej przez siły ŻW. Dodatkowo uruchomiony został system powszechnego ostrzegania i alarmowania o zagrożeniach z powietrza - czytamy.

W drugim dniu ćwiczenia zostały przeprowadzone dwa epizody z zakresu poszukiwania i ratownictwa lotniczego. Sprawdzeniu podlegały rozwiązania systemowe funkcjonujące w ramach służby poszukiwania i ratownictwa lotniczego (ASAR), współpracującej z Krajowym System Ratowniczo – Gaśniczym (KSR-G) oraz systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego (PRM). Szczególnej ocenie poddano, utworzony w styczniu br., cywilno – wojskowy ośrodek koordynacji poszukiwania i ratownictwa lotniczego (ARCC), którego najważniejszy element umiejscowiony jest w PAŻP. 

Scenariusz pierwszego epizodu, który rozgrywał się na terenie województwa zachodnio-pomorskiego zakładał jednoczesne prowadzenie działań w dwóch lokalizacjach położonych w rejonie Mrzeżyna. 
Na terenie 36. dywizjonu rakietowego OP, specjalistyczne siły ratownictwa chemicznego z SZ RP oraz PSP, dokonały neutralizacji, spowodowanego katastrofą lotniczą, wycieku niebezpiecznej substancji oraz udzieliły pomocy poszkodowanym w wyniku tego zdarzenia.

Równolegle, w rejonie pobliskim, prowadzone były działania ukierunkowane na niesienie pomocy poszkodowanym w wyniku katastrofy lotniczej. Z uwagi na złe warunku atmosferyczne, kierujący działaniami ratowniczymi (KDR) nie miał możliwości wykorzystania śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) oraz Lotniczych Zespołów Poszukiwawczo – Ratowniczych (LZPR). Niemniej jednak skoordynowane działania SZ RP, PSP, Policji, ŻW, PRM, Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK) i Prokuratury doprowadziły do odnalezienia, udzielenia pomocy na miejscu zdarzenia oraz przetransportowania do szpitali pasażerów samolotu, których podgrywali uczniowie klasy mundurowej z Zespołu Szkół w Gościnie. 

Drugi epizod odbywał się na Pojezierzu Mazurskim, w okolicach Jeziora Święcajty i polegał na przeprowadzeniu akcji poszukiwawczo – ratowniczej po zdarzeniu lotniczym z udziałem wojskowego transportowego statku powietrznego, który zmuszony został do wodowania na jeziorze. 

Działania zostały zainicjowane przez ARCC, który aktywował środki dyżurne oraz rozpoczął koordynację działań z układem pozamilitarnym. Na miejsce w pierwszej kolejności przybyła jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Harszy, a następnie jednostki PSP z Węgorzewa, której przedstawiciel objął funkcję KDR.