Istotą działania było wykonanie manewru tak, aby przeciwnik nie zdołał wykorzystać momentu luzowania do wykonania kontrataku. Aby zadanie mogło się powieść, dowódcy wojsk ćwiczących musieli całość zsynchronizować i skoordynować. Ustalone zostały drogi manewrów, sygnały, znaki identyfikacyjne, a także sposób postępowania w przypadku nagłego ataku przeciwnika - podaje oficjalny portal 15. GBZ.

Żołnierze 15. GBZ po opuszczeniu rubieży obronnej rozpoczęli odtwarzanie zdolności bojowej, a ich zadanie przejęły kołowe transportery opancerzone „Rosomak”. Aby siły luzujące mogły w sposób płynny przejąć i kontynuować zadanie pododdziały ubezpieczane były m.in. przez śmigłowce MI-24 - czytamy.