Dziennikarze, którzy zrealizowali dla TVN materiał o tzw. "urodzinach Hitlera" - Bertold Kittel, Anna Sobolewska i Piotr Wacowski - otrzymali wczoraj za to nagrodę Radia Zet im. Andrzeja Woyciechowskiego.

Nagrody - a jakże, "w trudnych czasach" - pogratulował autorom reportażu sam Tomasz Lis. Wczoraj nie wiedział jednak, jaki temat wypłynie następnego poranka...

Tymczasem internauci publikują dziś od rana szokujące zdjęcia!

Według nich, mężczyzna na fotografii, który wykonuje gest nazistowskiego pozdrowienia, jest operatorem TVN, a sama fotografia miała zostać wykonana po słynnych już "urodzinach Hitlera" w wodzisławskim lesie. 

Jeżeli ta informacja się potwierdzi, może być to największy medialny skandal od lat. Okazać się bowiem może, że dziennikarze nie tylko filmowali słynną już imprezę, ale także... sami wykonywali haniebne gesty, po czym później wywołali medialną burzę. Sam reportaż doprowadził do naruszenia wizerunku Polski na arenie międzynarodowej. Zyskał on bowiem międzynarodowy rozgłos.

Już wcześniej pojawiły się informacje, że impreza, jaką TVN pokazał w styczniowym reportażu, mogła być mistyfikacją. Sprawę bada obecnie prokuratura. Minister Zbigniew Ziobro pytany przez dziennikarzy potwierdził, że jednym z badanych wątków śledztwa ws. "urodzin Hitlera" jest sprokurowanie tego zdarzenia za pieniądze.