Na pasie taktycznym OSPWL Orzysz odbyło się kierowanie ogniem, podczas którego kompania zmechanizowana wzmocniona plutonami czołgów Leopard 2A5 prowadziła zintegrowany ogień z amerykańską kompanią wyposażoną w czołgi Abrams M1 oraz wozy piechoty Bradley M2. Całość głównych sił wspierana była ogniem artyleryjskim, wykonywanym przez amerykańskie moździerze i haubice samobieżne Paladin oraz polskie samobieżne moździerze RAK — podaje oficjalny portal giżyckiej brygady.

Wszystkie manewry taktyczne mają na celu sprawdzenie stopnia przygotowania dowództwa, sztabu i pododdziałów do realizacji zadań bojowych zgodnie z przeznaczeniem, a przede wszystkim zintegrowanie oraz osiągnięcie pełnej interoperacyjności polskich żołnierzy z żołnierzami wzmocnionej Wysuniętej Obecności Sojuszu Północnoatlantyckiego — czytamy.