Zapytany przez naszą reporterkę, czy za sukces należy porozumienie strony rządowej ze Stowarzyszeniem "Marsz Niepodległości", którego efektem jest wspólny marsz idący ulicami Warszawy, minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro stwierdził, że "to symbol zgody w momencie tak wielkiej rocznicy".

Z pewnością jest to gest i symbol zgody w momencie tak wielkiej rocznicy. To bardzo wymowne i ważne. Porozumienie tym bardziej cieszy, że były osoby, które w sposób nieodpowiedzialny grały na wywołanie zamieszek i konfliktów wokół tego marszu. To porozumienie tym bardziej należy cenić

- powiedział szef resortu sprawiedliwości.

Liderzy opozycji parlamentarnej nie biorą udziału w wielkim wspólnotowym marszu w Warszawie. Wybrali świętowanie w Łodzi, wraz z prezydent Hanną Zdanowską.

-Ten marsz [w Warszawie - red.] ma łączyć z perspektywy stu lat, a nie z perspektywy ostatnich kilkunastu. Opozycja (...) liczyła, że ten marsz się nie uda, liczyła, że dojdzie do zburzenia spokoju podczas marszu 11 listopada. To bardzo smutne, że nawet z okazji stulecia odzyskania niepodległości takie niskie pobudki i cyniczne kalkulacje biorą górę w głowach liderów totalnej opozycji

- stwierdził Ziobro.

- Dobrze, że jesteśmy razem, dobrze, że manifestujemy jedność, dobrze, że łączy nas Polska i pamięć o bohaterach.(...) Pokazujemy, że są sprawy wspólne dla Polaków, jest to wspólny mianownik, który może nas w zgodzie połączyć w wielkim marszu niepodległości

- podkreślił minister.

Witold Bańka, minister sportu i turystyki, w rozmowie z Lidią Lemaniak przyznał, że atmosfera na marszu jest "świetna".

To bardzo cieszy, że jesteśmy razem, jest tu prezydent Duda, premier Morawiecki, są kombatanci, wojsko. Coś fantastycznego, świetna atmosfera

- powiedział naszej reporterce minister sportu i turystyki

Biało-Czerwony Marsz 100-lecia Odzyskania Niepodległości wyruszył kilkanaście minut po 15.00 z ronda Dmowskiego.