Król odebrał decyzję komisji z – jak podkreślił – wielką satysfakcją. Zwrócił uwagę, że w Sejmie odbyła się dyskusja, gdzie argumenty merytoryczne oparte na ponad dwustuletniej historii szczepień "rozbiły mit, że szczepionki są szkodliwe". Podkreślił, że najbardziej szkodliwy dla funkcjonowania zdrowia publicznego w każdym kraju jest właśnie mit o szkodliwości szczepień.

Przypomniał, że w ubiegłych latach specjaliści z niepokojem patrzyli na pogarszającą się sytuację epidemiologiczną w Niemczech, we Włoszech czy w Rumunii.

"Teraz to dociera do nas" – powiedział.

Ocenił, że w zanotowanych w Polsce ponad stu przypadkach odry mieliśmy do czynienia z chorobą "zawleczoną" z zagranicy. Podkreślił, że już kilka lat temu polski wirus odry został niemal eradykowany, czyli zwalczony. "De facto w 2010 roku byliśmy przygotowani do kolejnych analiz i wyeliminowania szczepienia. W tej chwili nikt rozsądny nie podejmie decyzji o nieszczepieniu przeciwko odrze, skoro tyle przypadków występuje" – powiedział Król.

Według wiceministra zdrowia obecnie konieczna jest kampania informacyjna o szczepieniach. Wyraził przekonanie, że społeczeństwu należy przekazać wiedzą o szczepieniach opartą na wiedzy naukowej, "bo inaczej przekonania i fobie (o niebezpieczeństwie związanym ze szczepieniami – PAP) będą dominowały".

Podkreślił, że szczepionki podawane w Polsce są bezpieczne. Przypomniał, że na 1,5 mln szczepień zgłoszono około 3 tys. odczynów poszczepiennych, "gdzie dominowały zaczerwienienia, obrzęki i podniesiona temperatura".