Marsz Niepodległości w Warszawie ma wyruszyć 11 listopada o godz. 14:00 z Ronda Dmowskiego, następnie Alejami Jerozolimskimi, Mostem Poniatowskiego udać się na Błonia Stadionu Narodowego.

Na trasie marszu (na skwerze Wisłockiego, między ulicami Smolną i Al. Jerozolimskimi), o godz. 14 planują zebrać się działacze Obywateli RP, Komitetu Obrony Demokracji i Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Uczestnicy zgromadzenia mają mieć ze sobą białe róże i egzemplarze Konstytucji RP. Udział w proteście zapowiedziały dwie posłanki koła Liberalno-Społeczni: Joanna Schmidt i Joanna Scheuring-Wielgus.

Scheuring-Wielgus podkreślała na konferencji prasowej, że 11 listopada, zamiast godnego, radosnego i wspólnego uczczenia setnej rocznicy odzyskania niepodległości, w Warszawie organizowany jest marsz, do udziału w którym zachęcani są "naziści, faszyści i kibole". Dlatego też 11 listopada obie posłanki będą wraz z Obywatelami RP, KOD-em i Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet sprzeciwiać się Marszowi Niepodległości.

Apelujemy do wszystkich parlamentarzystów RP, aby tego dnia wspólnie z nami, po raz pierwszy użyli tak jak należy poselskiego immunitetu i stanęli w obronie wartości i w obronie tych wszystkich, którzy tych wartości bronią od trzech lat – dodała.

Będziemy tam bardziej jako obserwatorzy, aby szybko reagować, jeżeli policja by nie zauważyła np. takich incydentów jak hasła nacjonalistyczne. Będziemy to filmować, robić zdjęcia – powiedziała posłanka Liberalno-Społecznych.

Działacze m.in. Obywateli RP protestowali na trasie Marszu Niepodległości w Warszawie również w zeszłym roku. Policja zatrzymała wówczas 45 z tych osób. Ubiegłoroczny marsz wywołał kontrowersje ze względu na widniejące na transparentach rasistowskie hasła np. "Biała Europa", "Wszyscy różni, wszyscy biali".