Brudziński podczas konferencji w Łodzi podziękował wszystkim funkcjonariuszom, którzy patrolowali kraj w okresie dnia Wszystkich Świętych.

Państwo tutaj, w garnizonie łódzkim, ale również w całym kraju, poradziliście (sobie) i zadbaliście o to bezpieczeństwo wszystkich Polaków i chciałbym się państwu w pas pokłonić, i na wasze ręce złożyć serdeczne podziękowania

- powiedział szef MSWiA.

- Wszystkim funkcjonariuszom, którzy się pochorowali w tym okresie - bez żadnej złośliwości, chciałbym szczerze i z całego serca życzyć szybkiego powrotu do zdrowia - podkreślił. Jak dodał, "wierzę, być może naiwnie, że nikt po to zwolnienie nie sięgnął w sposób nieodpowiedzialny, że zostało ono wydane również w zgodzie z sumieniem i przysięgą lekarską, jaką składali lekarze. A że taka skala - no cóż, czasami tak bywa".

Minister przypomniał, że były zaniechania w obszarze służb mundurowych.

Były mrożone wynagrodzenia funkcjonariuszy polskiej policji, strażaków, Straży Granicznej, były odbierane przywileje emerytalne, były obcinane wasze uposażenia i takiego efektu, takiego wzrostu zachorowań, wtedy nie było

- powiedział szef MSWiA, nawiązując do akcji protestacyjnej policjantów, którzy m.in. biorą zwolnienia lekarskie.

Szef MSWiA zauważył, że kiedy pojawił się rząd PiS, pojawiły się środki dla funkcjonariuszy.

Możemy wspólnie uznać, że zbyt małe, ale 9 mld zł, które pojawiły się w ramach programu modernizacji służb mundurowych, to jest konkret (...). Na samą policję to jest 6 mld zł

 - powiedział Brudziński.

Podkreślił, że protest pojawił się wtedy, kiedy położył na stole propozycje dla policjantów.

- Przedstawiłem propozycję porozumienia - abstrahując od tego, co w ramach służb, co w ramach modernizacji zostało już przekazane na poszczególnych funkcjonariuszy, chociażby w maju dla tych najniżej zarabiających były to konkretne kwoty - położyłem propozycję od 1 stycznia w ramach programu modernizacyjnego dla każdego funkcjonariusza 309 zł, od 1 lipca dodatkowe 250 zł, 100 proc. płatnych nadgodzin
 - wymienił Brudziński

Minister odniósł się do obecnej sytuacji, związanej z licznymi zwolnieniami lekarskimi wśród mundurowych.

Mnie będzie bardzo trudno przekonać moich kolegów ministrów, pana premiera i opinie publiczną, że 100 proc. płatne L4 funkcjonariuszom się należy w stosunku do tych, którzy tak chętnie po te zwolnienia sięgają. Nie można pozwolić sobie na to, aby destabilizować służby kosztem bezpieczeństwa wszystkich Polaków. To nie jest problem ministra spraw wewnętrznych i administracji, to jest problem wszystkich Polaków, którzy tak wysokim zaufaniem, obdarzają dziś polską Policję, polską Straż Pożarną i Straż Graniczną

– mówił Brudziński.