Irańska telewizja państwowa pokazała zdjęcia systemów obrony przeciwlotniczej oraz baterii przeciwlotniczych podczas manewrów, które potrwają do wtorku na rozległych połaciach terytorium północnego Iranu - informuje agencja Associated Press.

Dowódca irańskiej armii generał Habibillah Sajari powiedział, że w ćwiczeniach bierze udział zarówno armia narodowa, jak i elitarne jednostki Gwardii Rewolucyjnej oraz, że cała amunicja wykorzystywana podczas manewrów jest produkowana w Iranie.

Gwardia Rewolucyjna, zwana też Strażnikami Rewolucji lub Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, została utworzona po rewolucji islamskiej w 1979 roku w celu jej obrony przed - jak to określano - "wewnętrznymi i zewnętrznymi" zagrożeniami. Bezpośrednio podlega najwyższemu przywódcy duchowo-politycznemu Iranu, ajatollahowi Alemu Chameneiemu. Gwardia, złożona z formacji lądowych, morskich i powietrznych, to najlepiej wyszkolona i wyposażona część sił zbrojnych Iranu.


W rezultacie wejścia w życie drugiej serii sankcji Iran będzie objęty wszystkimi restrykcjami USA, jakie obowiązywały przed zawarciem porozumienia nuklearnego światowych mocarstw (USA, Wielka Brytania, Francja, Chiny, Rosja i Niemcy) z Teheranem w 2015 roku.

W maju br. prezydent Donald Trump ogłosił, że USA wycofują się z tej umowy, która przewidywała stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji gospodarczych wobec Teheranu w zamian za ograniczenie jego programu jądrowego.

Pozostałe strony porozumienia, które od początku były przeciwne decyzji Trumpa, uzgodniły z Iranem, że postarają się utrzymać w mocy ten pakt i relacje handlowe. Zadeklarowali też, że zamierzają stworzyć mechanizmy płatnicze, które pozwolą ominąć amerykańskie restrykcje poprzez zrezygnowanie z dolara jako waluty rozliczeń z Teheranem. Zdaniem ekonomistów może to prowadzić do osłabienia międzynarodowej pozycji dolara.