Funkcjonariusze Straży Granicznej skontrolowali m.in. trzy samoloty startujące z Lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz dwa wylatujące z portu lotniczego w Modlinie.

- Gdy otrzymaliśmy zgłoszenie o ładunku wybuchowym, w Modlinie część pasażerów znajdowała się już w samolocie. Musieliśmy poprosić ich o opuszczenie pokładu i poddać powtórnej kontroli – powiedziała chor. sztab. Anna Michalska z Komendy Głównej Straży Granicznej.

Kontroli poddany był bagaż rejestrowany, a także bagaż podręczny, jaki mieli przy sobie pasażerowie. Funkcjonariuszy wspierały psy wyspecjalizowane w tropieniu materiałów wybuchowych i broni. SG kontrolowała także cztery samoloty lecące do Londynu z Wrocławia , dwa z Poznania, trzy z Krakowa, dwa z Gdańska oraz z Katowic i po jednym z Rzeszowa, Lublina oraz Olsztyna.

- W żadnym z tych samolotów nie znaleziono ładunku wybuchowego – zapewniła rzeczniczka Straży Granicznej.

Dodała, że kontrole trwały w czwartek do późnego wieczora. Rozpoznaniu pirotechnicznemu poddano także wylatujący w piątek rano samolot z Gdańska do Londynu.

Alarm na lotniskach w całym kraju podniesiono w czwartek po godz. 14:00.

- Wtedy wpłynęła do nas informacja, że anonimowa osoba powiadomiła o podłożonej bombie w samolocie lecącym do Londynu, ale nie określiła skąd miałby lecieć ten samolot. Sprawdziliśmy wszystkie – tłumaczyła chor. sztab. Anna Michalska.

Anonimowy telefon odebrał dyżurny jednego z poznańskich komisariatów. Jak powiedział rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, trwa ustalanie kim jest osoba, która dokonała zgłoszenia. Nad sprawą pracuje specjalna grupa operacyjna.