Aasiya Noreen Bibi, znana na świecie jako Asia Bibi ma pięcioro dzieci i razem z mężem pracowała ciężko, żeby utrzymać rodzinę. Pewnego dnia, żeby się ochłodzić wypiła wodę ze studni znajdującej się w pobliżu pola, na którym pracowała. Studnia należała do muzułmańskiej społeczności, dlatego w opinii innych kobiet chrześcijanka, sprawiła, że woda stała się „nieczysta”. Wybuchła kłótnia, padło słowo: „Bluźnierstwo!”. Jednak prawdziwym powodem nie była wcale woda, ale to, że sprowokowana przez kobiety pracujące z nią na polu, Asia Bibi powiedziała: „Jezus umarł za grzechy ludzi na krzyżu. A co zrobił dla ludzi Mahomet? ”.
 
14 czerwca 2009 roku Asia Bibi została wtrącona do więzienia, gdzie całymi latami czekała na wykonanie wyroku śmierci przez powieszenie. Dziś pakistański Sąd Najwyższy, po wieloletniej prawnej batalii uchylił wyrok i zdecydował, że kobieta wyjdzie na wolność.

Społeczność katolicka przyjęła decyzję pakistańskiego sądu z radością i nadzieją.

Osiemnastoletnia córka Asii Bibi, Eisham w rozmowie z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie nie kryła swojego wzruszenia.

- Jestem bardzo szczęśliwa. Chcę podziękować Bogu. To jest najwspanialszy moment. Nie mogę się doczekać, aż przytulę swoją mamę, nie mogę się doczekać świętowania z moją rodziną. Jestem wdzięczna Bogu za to, że wysłuchał nasze modlitwy – mówi córka Asii Bibi.

Z kolei Ashiq Masih, mąż Asii Bibi skorzystał z okazji, aby podziękować wszystkim, którzy przez lata modlili się o uwolnienie jego żony z udręki i cierpienia.

- Jesteśmy bardzo szczęśliwi. To wspaniała wiadomość. Jesteśmy bardzo wdzięczni Bogu za to, że wysłuchał naszych modlitw i modlitw wielu ludzi, którzy przez te wszystkie lata modlili się o uwolnienie Asii z udręki i cierpienia – mówił nie kryjąc wzruszenia Ashiq Masih.


Z kolei Joseph Nadeem, bliski przyjaciel rodziny, gdy usłyszał wiadomość o uwolnieniu Asii, natychmiast „zaczął tańczyć z radości”.

- Było wiele łez, łez nieopisanej radości! - mówił.

Neville Kyrke-Smith, dyrektor krajowy Aid to the Church in Need (Pomoc Kościołowi w Potrzebie) w Wielkiej Brytanii zwrócił uwagę, że decyzja pakistańskiego sądu jest przełomowa.

- Dzisiaj jest początek nowej nadziei dla uciśnionych mniejszości. Sprawiedliwość została wypełniona - mówił.

Podkreślił także odwagę sędziów, którzy w obliczu zażartego sprzeciwu ze strony protestujących islamistów uniewinnili Asię Bibi.

- Cieszę się, że sprawiedliwość wreszcie doszła do skutku. W chwili obecnej, gdy obserwujemy rozwój protestów różnych grup ekstremistycznych, niech nasz Pan błogosławi i ochrania Asię i jej rodzinę, oraz wszystkich naszych chrześcijańskich braci i siostry w Pakistanie – mówi o. Emmanuel Yousaf, dyrektor Katolickiej Komisji ds. Sprawiedliwości i Pokoju w Pakistanie, który wspiera ludzi oskarżonych o bluźnierstwo. 


Jak wyjaśnia Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie Dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego uchyla wyrok z 2010 roku, jaki został nałożony na Asię Bibi za znieważenie muzułmańskiego proroka Mahometa. Zgodnie z art. 295c Kodeksu Karnego Pakistanu, zwanego ustawą o bluźnierstwie - takie przestępstwo ma być karane śmiercią.  
 
Koniec sądowej batalii nie oznacza jednak zakończenia całej sprawy. Rodzina i bliscy Asii Bibi oraz przedstawiciele Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie apelują do wszystkich wierzących o modlitwę, aby Asia i najbliżsi znaleźli bezpieczne schronienie i mogli bez przeszkód wyznawać swoją wiarę w Jezusa Chrystusa.
 
Decyzja sądu wywołała radykalne reakcje środowisk muzułmańskich. Jeszcze przed rozstrzygnięciem całej sprawy islamiści zagrozili protestami, jeśli Bibi zostanie uwolniona lub jej wyrok zostanie zmniejszony. Radykalne islamistyczne ugrupowanie polityczne Tehreek-e-Labaik Pakistan (TLP), które z karania za bluźnierstwo czyni swoje główne hasło, wcześniej w tym miesiącu ostrzegało przed jakimkolwiek "ustępstwem" sądu w sprawie Bibi. "Jeśli nastąpi jakakolwiek próba przekazania jej obcemu państwu, będą straszne konsekwencje" - zapowiedziało TLP w oświadczeniu przed środowym orzeczeniem. 


 
Tuż przed ogłoszeniem wyroku radykalny duchowny Khadim Hussain Rizvi, który w przeszłości zwoływał na uliczne wiece dziesiątki tysięcy zwolenników, i tym razem wezwał swych stronników, aby zebrali się we wszystkich większych miastach w Pakistanie, wyrazili swoją miłość do proroka i zaprotestowali przeciwko zwolnieniu chrześcijanki z więzienia.
 
Z kolei z informacji agencji AP wynika, że władze zwiększyły bezpieczeństwo w kościołach w całym kraju.
 
Krótko po środowym orzeczeniu setki islamistów zablokowały kluczową drogę łączącą miasto Rawalpindi ze stolicą kraju Islamabadem. Islamiści w największym pakistańskim mieście Karaczi na południowym zachodzie oraz w Peszawarze na północnym zachodzie również zbierają się na protesty. Podobne wiece odbyły się już w innych miejscach. Policja wezwała demonstrantów, by rozeszli się pokojowo.