Ponad 2700 żołnierzy i bez mała 700 jednostek sprzętu, począwszy od czołgów Leopard 2A4, A-1 Abrams, poprzez transportery opancerzone Bradley i bojowe wozy piechoty BWP-1, wyrzutnie rakiet WR-40 Langusta, kołowe transportery opancerzone Rosomak, aż po niemniej ważne elementy zabezpieczenia logistycznego. Począwszy od mini ćwiczenia, zaplanowanego na 18 października, poprzez następne dni kierownictwo ćwiczenia przygotowało i przekazało do ćwiczących wojsk około trzystu podgrywanych i praktycznych zadań taktycznych do realizacji — czytamy na portalu Czarnej Dywizji.

Ostatnim ogniowym akordem na świętoszowskim poligonie było zaplanowane na 24 października wykonywanie zadań ogniowych w natarciu. Ziemia zadrżała od ciężkiego sprzętu i kanonady wystrzałów. Artyleria, lotnictwo oraz ciężki sprzęt gąsienicowy wykonał ostatnie zadanie, pokonując frolandzkie siły przeciwnika. Borsuk-18 to dla dywizji ostatni sprawdzian i jednocześnie wprowadzenie do przyszłorocznego ćwiczenia z wojskami, jakim jest Dragon-19, gdzie wojska 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii pancernej odgrywać będą pierwszoplanową rolę — podaje portal Dywizji.