W wyborach do 19-osobowej rady powiatu chełmskiego zwyciężyło PSL, uzyskując 9 mandatów; PiS zdobył 6 mandatów a lokalny komitet o nazwie BAS18 i G9 – 4 mandaty.

Koalicję zawiązali radni PSL i PiS; będą kontynuować dotychczasową współpracę.

To wynik wyborów wskazał koalicję. Współpracowaliśmy dotychczas zgodnie, wyborcom to się podobało, będziemy kontynuować

– powiedział dotychczasowy starosta powiatu chełmskiego, prezes zarządu powiatowego PSL, Piotr Deniszczuk.

Podkreślił, że jest zwolennikiem współpracy wszystkich ugrupowań w radzie i tak postępował dotychczas. „

To była bardzo dobra kadencja, wszyscy zgodnie działaliśmy w interesie mieszkańców, nie patrząc na poglądy polityczne. Udało się choćby wyremontować rekordowo dużo dróg

– powiedział.

Nie udało się teraz porozumieć z komitetem BAS18 i G9, który chciał nas wyeliminować i zawrzeć koalicję z PiS, ale PiS wolał współpracę z nami. Umówiliśmy się, że ja pozostanę starostą, a Jerzy Kwiatkowski z PiS będzie wicestarostą 

– dodał.

Członek zarządu powiatowego PiS w Chełmie, dotychczasowy wiceprzewodniczący rady powiatu, Jerzy Kwiatkowski powiedział, że koalicja z PSL „to nie jest egzotyka”.

Przez cztery lata współpracowaliśmy, znamy się, sprawdziliśmy się. Nasze postulaty dotyczące spraw mieszkańców były uwzględniane. Przybyło dużo wyremontowanych dróg, poprawiły się zarobki w jednostkach powiatowych. Warto tę współpracę kontynuować

mówił.

W radzie powiatu poprzedniej kadencji, która była większa i liczyła 21 mandatów, PSL miał ich 10, PiS – 2, a komitet G9 – 9 mandatów.

Przypomnijmy, że Władysław Kosiniak-Kamysz wykluczał jakiekolwiek koalicje z PiS, za co był wielokrotnie krytykowany przez przedstawicieli partii rządzącej.

Do absurdalnej sytuacji doszło w Końskich. Gdy miejscowi radni SLD poinformowali o zawiązaniu koalicji z radnymi Prawa i Sprawiedliwości, do akcji wkroczył szef Sojuszu, Włodzimierz Czarzasty i... zawiesił radnych w prawach członków partii. Nie wyraził też zgody na koalicję.