Tego profilu nie trzeba specjalnie reklamować – zdjęcia robią to same za siebie. Mamala.leo skradła serca tysięcy internautów. Głównymi bohaterami zdjęć zazwyczaj są Leo i jego przyjaciel – pies Figo. Sama autorka tych zjawiskowych fotografii pojawia się na nich sporadycznie.

Niestety, lata pracy Alicji wyrzucono do kosza. Najwyraźniej ktoś był tak zazdrosny o sukces profilu mamala.leo, że włamał się na konto i skasował wszystkie zdjęcia. Na szczęście internet nie zapomina. Inni użytkownicy tego serwisu społecznościowego namawiali Alicję, by nie bała się odbudować swojego profilu na nowo. I tak się stało! Wesoła gromadka wróciła na Instagram i zaczyna od początku.

Konto mamala_leo ukradli i skasowali. Tyle po pracy i staraniach 3 letnich. Ale nie zrezygnuje ze swojej pasji i tego co kocham. Witamy się z Wami ponownie

– napisała Alicja na nowym profilu.

Choć na Instagramie są dopiero od wczoraj, to ich nowe konto ma już ponad 22 tysiące obserwujących. I dopiero zaczyna się rozkręcać…