Tomasz Poręba przyznał, że "każdy kto rzetelnie ocenia kampanię wyborczą przyzna, że to sukces PiS".

- Jesteśmy partią, która po raz pierwszy od ‘89 roku osiągnęła taki historyczny wynik. Zwyciężyliśmy w 9 sejmikach, w 162 powiatach, gdy w 2014 roku było ich tylko 102. Wiele gmin wygranych pod logiem PiS

- przypomniał szef sztabu wyborczego PiS.

- To gigantyczny sukces, który - jestem przekonany - przełoży się na to, że dobra zmiana i dobry pomysł na Polskę zejdzie do samorządów. Ten sukces nie był łatwy, bo nie walczyliśmy tylko z konkurentami politycznymi, ale z różnymi głosami

- zaznaczył szef sztabu wyborczego PiS.

Marką PiS jest wiarygodność. Dzięki temu wygraliśmy wybory

- dodał.

Poręba był też pytany o spot PiS w sprawie uchodźców, który został ostro skrytykowany przez polityków opozycji. Jego zdaniem, spot był "ważnym elementem kampanii".

- Kiedy opublikowaliśmy pięć dni przed wyborami ten spot, żadne główne medium, krytyczne wobec rządu, na ten temat się nie wypowiadało. Wielka awantura o ten spot, zaczęła się po wyborach. Próbowano obarczać nas (winą) za słabszy - według opozycji, ale też niektórych komentatorów - wynik wyborczy, właśnie tym spotem - powiedział Poręba.

W ocenie szefa sztabu wyborczego PiS, "cała zawierucha związana z tym spotem, miała na celu jedną rzecz: wybić nam argumenty na przyszłość, abyśmy, jako PiS nie wracali do tematu uchodźców, który jest bardzo groźny dla PO, dla liberalnych mediów i środowisk w Polsce". Jak dodał, spot "zmobilizował wyborców i przypomniał, co Platforma robiła w przeszłości, jeśli chodzi o ten temat (uchodźców)".

Poręba przekonywał, że PiS pokazał się, jako partia wiarygodna, która "obiecała, że nie pozwoli, żeby w Polsce pojawili się nielegalni imigranci".

Poręba był też pytany o sytuację w Kukiz'15 m.in. w związku z wulgarnymi wpisami szefa klubu Kukiz'15 Pawła Kukiza na Twitterze. Jak ocenił, Kukiz'15 jest "na skraju rozpadu". Przyznał jednocześnie, że PiS dostrzega tam "kilka ciekawych postaci, posłów, osobowości". Wyraził nadzieję, że "może kiedyś w przyszłości" te osoby "będą chciały bezpośrednio wspierać dobrą zmianę".