Już kilka godzin przed spotkaniem na Twitterze pojawiały się niepokojące wpisy kibiców. Według niektórych relacji, kontrola osobista była tak osobista, że niepełnosprawny kibic... musiał zdjąć protezę (!). To już chyba przesada...

Do tych słów dołączały się kolejne osoby, skarżąc się na niemiłe traktowanie przyjezdnej ekipy kibiców. 

Fani wyrażają swoje krytyczne opinie:

Inni kibice po części usprawiedliwiają działanie służb, choć pod względem zdejmowania protezy przez kibica niepełnosprawnego mają podobne zdanie, jak pozostali.

Z drugiej strony, na sektorze kibiców gości doszło do incydentów - spalone zostały flagi.

Tak czy inaczej, mamy XXI wiek, rok 100-lecia odzyskania Niepodległości, a... pojednania nie widać. Chociażby jeżeli chodzi o zwykłą, polską gościnność. Szkoda, ale może chociaż nadchodzący 11 listopada zmusi co niektórych do refleksji.