Rozmówcy – Jan Kulczyk i Paweł Graś – bardzo chwalili Władysława Kosiniak-Kamysza za podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat i przejęcie pieniędzy z OFE.

Kosiniak-Kamysza chwali zwłaszcza Paweł Graś. To obecny lider PSL, a wówczas minister pracy, który w imieniu rządu przedstawiał projekt podwyższenia wieku emerytalnego w Sejmie i go bronił. Obie reformy – zarówno wiek emerytalny, jak i przejęcie pieniędzy z OFE – nie byłoby możliwe bez wsparcia Ludowców.

Jan Kulczyk krytykuje za to Janusza Piechocińskiego. Biznesmenowi nie podobało się to, że współpracuje on z firmami zależnymi od rosyjskiego Gazpromu.

Poniżej – za portalem tvp.info – cytujemy fragmenty rozmowy:

Jan Kulczyk: Ten Kamysz, ci powiem, fajny chłopak, nie? Ale jeszcze chyba za młody, nie? (…) Kulturalny, na poziomie, fajny chłopak, nie? 

Paweł Graś: Jak praktycznie, kurczę, na to popatrzysz na spokojnie, to gościu przeprowadził dwie najgorsze historie w wolnej Polsce, po Buzku - reformę 67 i OFE. To na nim wisiało wszystko, podniesienie wieku emerytalnego, to wisiało na jego resorcie. 

Jan Kulczyk: Trochę tam pogadali… ale później… na to, co zrobił, to prawie bez niczego. 

Paweł Graś: Dokładnie. Przystojny, fajny chłopak. 

W trakcie rozmowy miliarder mówi otwarcie o prorosyjskiej polityce wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Donalda Tuska. Nie szczędzi cierpkich słów Januszowi Piechocińskiemu, który wówczas był prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

Jan Kulczyk: Przecież ten osioł, ten Januszek Piechociński, on tam jeździ, on tam podpisywał, a (niezrozumiała nazwa firmy) jest w 100 proc. rosyjski, 80 proc. ma Gazprom bezpośrednio, a 20 proc. ma taki Żyd z Austrii, 100 proc. jest rosyjski, tam z Austrii pójdzie od dołu, przecież to głupota jest kompletna, to wpadamy jeszcze bardziej w ręce (…).