Rozmowa w cztery oczy Dudy z Franciszkiem trwała blisko pół godziny. Po audiencji prezydent spotkał się też m.in. z watykańskim sekretarzem stanu kardynałem Pietro Parolinem.

Duda zaznaczył, że jednym z tematów rozmowy z papieżem była Unia Europejska i "czy jest szansa, by UE wyszła z kryzysów, w których jest pogrążona".

Mówiłem, że tak (jest szansa), tylko jest potrzebna zmiana sposobu myślenia. Trzeba wrócić do wartości, z których Unia Europejska wyrosła, trzeba wrócić do tego, co mówili i co przyświecało ojcom UE, kiedy ją tworzyli jako wspólnotę

- mówił Duda.

Ojciec Święty wspominał kanclerza Niemiec Konrada Adenauera. Ja mówiłem także o (Robercie) Schumanie, o (Alcide) De Gasperi, o ideach, które im przyświecały, one wyrastały z pnia judeochrześcijańskiego i to są wartości, które ukształtowały UE. Wola współdziałania narodów, tworzenia Wspólnoty

- dodał prezydent.

Zaznaczył, że chodzi o Wspólnotę, czyli "sojusz, w którym występuje wzajemne zrozumienie co do potrzeb, interesów i co do obaw". Jak dodał, chodzi o szukanie takich rozwiązań, aby każde państwo czuło się szanowane. Duda poinformował, że to właśnie było tematem jego rozmowy zarówno z papieżem, jak i kardynałem Parolinem.

Mówiłem, że jest bardzo potrzebne, by UE wróciła do wzajemnego szacunku pomiędzy państwami, szacunku także do pewnej inności kulturowej, które w poszczególnych państwach występują, do pewnych obyczajów, które są w tym państwach, do wartości, które są tradycją poszczególnych narodów

- powiedział prezydent. Jak dodał, tego właśnie dzisiaj w UE bardzo brakuje.