Na początku października tego roku policjanci z Opola otrzymali pierwsze sygnały o kradzieżach dokonywanych na terenie hipermarketów. Łupem złodziei padały głównie drogie alkohole i kosmetyki. Scenariusz działania przestępców był podobny - jeden z nich odwracał uwagę obsługi, a w tym czasie wspólnik pakował towary do torby.

Policji udało się ustalić jakim samochodem jeżdżą przestępcy. Po informacji o kolejnej kradzieży, kryminalni odnaleźli stojące przed sklepem auto, w którym były ukradzione towary. W samochodzie na wspólnika czekał 33-letni mężczyzna. Wkrótce później w ręce policjantów wraz ze swoim łupem wpadł młodszy o rok od kierowcy, drugi członek przestępczej grupy. Jak ustalono w trakcie śledztwa, grupa składała się z trzech osób. Policja zatrzymała ostatniego, 31-letniego mężczyznę, w jego mieszkaniu. Tam też znaleziono marihuanę.

Wszystkim trzem zatrzymanym przedstawiono zarzuty kradzieży. Najmłodszy członek grupy odpowie dodatkowo za posiadanie narkotyków. Za zarzucane czyny mężczyznom grozi do pięciu lat więzienia.