Tomasz Piątek jest autorem kontrowersyjnej książki „Macierewicz i jego tajemnica”. "Dzieło" Piątka wzbudziło zachwyt lewicowych i antyrządowych mediów w Polsce, na czele z Gazetą Wyborczą. Autor organizował prelekcje, a także występował w programach publicystycznych, a zawiadomienie do prokuratury ws. jego książki zostało oddalone. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie będzie dochodzenia ws. książki dotyczącej Macierewicza

Choć jasno widać, że nikt Piątka nie prześladował i w żaden sposób nie ukarał za napisanie kontrowersyjnej książki, niemiecka Fundacja Mediów najwyraźniej jest innego zdania i w Tomaszu Piątku dostrzega... prześladowanego dziennikarza.

Jeżeli przyjąć, że laureaci Lipskiej Nagrody na Rzecz Wolności i Demokracji są miernikiem stanu demokracji w Europie, to przesłanie tegorocznej nagrody jest jednoznaczne: ataki na wolność prasy są coraz bliżej

–  pisze „Leipziger Volkszeitung” cytowany przez dw.com

Nagroda przyznawana przez Fundację Mediów i Kasę Oszczędnościową Sparkasse dotychczas była trafiała w ręce prześladowanych twórców spoza Europy. W tym roku otrzymał ją dziennikarz śledczy z Polski - Tomasz Piątek.

W związku z przyznaniem Piątkowi nagrody polski ambasador Andrzej Przyłębski wystosował do Fundacji Mediów oficjalny protest.

Szczególnie kontrowersyjny jest w tym przypadku fakt, że finansowana z publicznych niemieckich pieniędzy nagroda służy krytyce polskiego rządu i kwestionuje demokrację w Polsce

– napisał Przyłębski.