Poseł PiS Marcin Horała poinformował o swoim pomyśle na konferencji prasowej, którą zorganizował na chodniku przy głównej ulicy Gdyni - ul. Świętojańskiej.

Sprawa może nie najważniejsza, nie największej wagi, ale istotna - nasz gdyński salon, ul. Świętojańska, ulice boczne od niej, tam, gdzie chcielibyśmy zapraszać gości do naszego miasta, tam gdzie sami chcielibyśmy się dobrze czuć, niestety bardzo często jest po prostu brudny, jest w złym stanie, jest niezadbany – powiedział.

Dodał, że jego zdaniem stosunkowo niewielkim kosztem dałoby się rzecz zmienić. Wyjaśnił, że w jego opinii wystarczyłoby zatrudnić w gdyńskim Zarządzie Dróg i Zieleni jedną - dwu, trzyosobową ekipę, "która po prostu zajmowałaby się tym, żeby czyścić Śródmieście".

Dzisiaj tak symbolicznie chcieliśmy to rozpocząć ręcznie, bo my się pracy nie boimy i chcemy dać dobry przykład władzom miasta, żeby zadbać również o Śródmieście miasta, żeby ono było czyste, ładne, żeby nie były chodniki zabrudzone – powiedział Horała po czym wraz z kilkoma współpracownikami wyczyścił za pomocą szczotek i wody kilka płytek chodnikowych.

Wyjaśnił, że jeśli zostanie prezydentem Gdyni, to w mieście pojawi się jedna ekipa dedykowana wyłącznie czyszczeniu chodników. Dodał, że koszt tego przedsięwzięcia, "to pensje trzech osób plus sprzęt czyszczący".

Zaznaczył, że można by zacząć od czyszczenia ręcznego, a w przyszłości można by pomyśleć o zakupie sprzętu mechanicznego.

Koszt w skali miasta znikomy, a efekt duży" – dodał wyjaśniając, że czyszczone byłyby chodniki w centrum Gdyni. "W pierwszej kolejności Świętojańska, bo to jest nasza najważniejsza ulica - salon Gdyni, potem Plac Kaszubski (…), Starowiejska, 10 Lutego, Skwer Kościuszki - dodał.