Minister ocenił, że "premiera nie trzeba bronić, premier sam się doskonale broni, ale my – oczywiście – jesteśmy jego bliskimi współpracownikami i zawsze ramię w ramię stoimy".

To dla mnie taki przejaw bezradności dzisiaj opozycji i tego, że nie ma nic merytorycznego do zaproponowania wyborcom. W związku z tym odgrzewa takie kotlety, jakie ostatnio mogliśmy podziwiać, kiedy parlamentarzyści PO, dosyć nieudolnie zresztą, próbowali właśnie zrobić aferę z niczego – dodał.

Michał Dworczyk zauważył, że "wtedy premier był prywatną osobą, szefem jednej z dużych spółek".

W związku z tym porównywanie tego z politykami PO już na samym początku jest problemem – powiedział.

W ostatnich dniach w związku z taśmami, dymisji premiera domagał się m.in. lider PO, Grzegorz Schetyna.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna chyba chciał zabłysnąć. Internauci szybko sprowadzili go na ziemię

 Nie jest to żaden temat dymisji premiera, bo nie ma żadnych przesłanek. Wystarczy spojrzeć na wskaźniki gospodarcze, na rekordowe PKB, na uszczelnienie systemu podatkowego, na najniższe od lat bezrobocie, na wszystkie wskaźniki, które mówią, że kraj rozwija się w dobrym kierunku i w tym momencie stawienie tezy, że premier powinien odejść, jest tak naprawdę tezą antypaństwową – odpowiedział Michał Dworczyk.