Prezydent Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą w genewskiej siedzibie ONZ uczestniczą w uroczystym koncercie z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. W programie koncertu dla środowisk dyplomatycznych i opiniotwórczych związanych z działalnością Organizacji Narodów Zjednoczonych znalazły się m.in. utwory Ignacego Jana Paderewskiego, Fryderyka Chopina i Stanisława Moniuszki.

"To wielki zaszczyt i wielka radość, że w tym niezwykle ważnym dla Polski roku, właśnie jesienią, prawie dokładnie 100 lat po tych niezwykłych dla Polaków wydarzeniach, możemy się spotkać z państwem - my, delegacja Polska, tu właśnie, w Pałacu Narodów w Genewie, w tym takim niezwykle symbolicznym miejscu" - mówił Duda przed rozpoczęciem koncertu.

Jak tłumaczył, w tym miejscu od dziesięcioleci "trwa nieustanna troska o pokój na świecie", przestrzeganie praw człowieka, szacunek pomiędzy narodami oraz tu, gdzie "trwa nieustanna troska o wzajemne uznawanie, o godność narodów i państw, o równe traktowanie".

"W tym miejscu możemy być dziś my, Polacy, ludzie wolni, żyjący w wolnym państwie - państwie suwerennym, niepodległym, państwie dumnych ludzi" - kontynuował prezydent.

Jak mówił, 100 lat temu "na dogasających frontach I wojny światowej" nasi pradziadkowie toczyli walkę, by Polska mogła wrócić na mapę świata.

"Faktem jest, że po trzech nieudanych powstaniach niewielu wierzyło w to, że można odzyskać państwowość, że można się wyzwolić spod przemożnej władzy zaborców - Prus, Austrii i Rosji. Ale niezłomni ludzie, patriotycznie wychowani, w to wierzyli" - podkreślił. "Wierzyli niezłomnie też natchnieni wielką muzyką, jaka była tworzona przez polskich kompozytorów również w czasach, gdy Polski przez 123 lata nie było na mapie; tworzona w bólu, w marzeniu, w pragnieniu wolnej ojczyzny" - dodał.