Portal Onet „ujawnił” nagrania rozmów z udziałem Mateusza Morawieckiego - z czasu, gdy obecny premier był szefem banku. Dziennikarze portalu powołują się na akta afery taśmowej, do których mieli dotrzeć. Tymczasem nagranie nie jest „sensacyjne”, ponieważ jego fragmenty były publikowane już kilka lat temu.

Całą sprawę dosadnie skomentowała rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek. Nie ma ona najmniejszych wątpliwości, że cała sprawa to „odgrzewany kotlet”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mazurek jednym zdaniem podsumowała „zagrywkę” Onetu: „Odgrzewany kotlet”

Politycy opozycji ze wszystkich sił usiłują powiązać premiera Morawieckiego z aferą taśmową. We wczorajszej „Kropce nad i” w TVN24 gościł Radosław Sikorski. Ten sam, który na ujawnionych przed laty nagraniach mówił „zrobiliśmy laskę Amerykanom”, a o rektorach polskich uniwersytetów – „ku***y i nieroby”.

CZYTAJ WIĘCEJ: NAGRANIE! Prymitywne teksty Sikorskiego. "Zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy"

Co mówi dziś o „nowych” nagraniach? Przekonuje, że „sprawa dotyczy nie tylko jednego obozu politycznego”. Przeprasza też za swoje słowa i próbuje odwrócić kota ogonem.

Jeszcze raz chciałem wszystkich, których moje słowa na taśmach mogły urazić, przeprosić, choć przypominam, że słowa moje były skierowane do mojego rozmówcy, a do opinii publicznej trafiły wyłącznie w wyniku przestępstwa

– przekonuje były szef MSZ.

Sikorski podkreślił, że przestępstwem było samo nagrywanie. A wypowiedziane na nich słowa?

W pewnym sensie taśmy są pomnikiem uczciwości tamtego środowiska – powiedział.

Niebywałe…