Ojciec Piotr Cuber, gwardian klasztoru w podoświęcimskich Harmężach, powiedział, że problem schodów, przez które na wystawę „Klisze pamięci. Labirynty” prof. Kołodzieja przedostawała się woda, od dawna spędzał zakonnikom sen z powiek. Również specjaliści od rewaloryzacji zabytków z małopolskiego urzędu wojewódzkiego nie mieli wątpliwości, iż warunki klimatyczne w pomieszczeniach ekspozycyjnych zagrażają trwałości dzieła.

Zdaniem konserwatorów, aby uratować wystawę, konieczny był kompleksowy remont schodów. Chodziło przede wszystkim o rozbiórkę istniejącej okładziny kamiennej i wykonanie warstwy skutecznej izolacji przeciwwodnej całej konstrukcji, a także m.in. uszczelnienie jej styku ze ścianą kościoła i zapewnienie poprawnej pracy dylatacji.

„Dzięki wsparciu finansowemu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz +Fundacji Orlen - Dar Serca+, Franciszkanie z Harmęż rozpoczęli prace remontowe zmierzające do zabezpieczenia schodów i wykonania zabezpieczenia przeciw zalaniu wodami opadowymi. Planujemy zakończenia na połowę listopada” – powiedział ojciec Piotr.

Franciszkanin przypomniał, że w lipcu 2017 i w czerwcu br. bezcenna ekspozycja została częściowo zalana wskutek gwałtownych opadów deszczu.

Monumentalna wystawa "Klisze pamięci. Labirynty" składa się z ponad 260 kompozycji rysunkowych oraz elementów dodatkowych, jak prycze, drewniane sylwety, krzyż z desek. Prof. Marian Kołodziej przedstawił wizję gehenny obozowej w niemieckim obozie Auschwitz, a jednocześnie uwypuklił heroiczne zwycięstwo odniesione tam przez polskiego franciszkanina, św. Maksymiliana Kolbego, który oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka.

Kołodziej był plastykiem i scenografem. Po wybuchu II wojny próbował przedostać się do polskiego wojska we Francji. Został aresztowany. 14 czerwca 1940 r. Niemcy deportowali go do Auschwitz w pierwszym transporcie polskich więźniów. Do 1945 r. był więziony także w Gross-Rosen, Buchenwaldzie, Sachsenhausen i Mauthausen-Gusen. Po wojnie ukończył wydział scenografii krakowskiej ASP. Współpracował w teatrze i filmie. Był twórcą ołtarzy w Gdańsku podczas pielgrzymek Jana Pawła II w 1987 i 1999 r.

W ostatnich latach twórczości poruszał tematykę obozową. W 1992 r. doznał udaru mózgu. Rehabilitacją stało się tworzone od tego czasu dzieło życia: "Klisze pamięci. Labirynty". Przed śmiercią ofiarował je Centrum św. Maksymiliana. Artysta zmarł w 2009 r. Jego prochy spoczęły w krypcie w Centrum.

Centrum św. Maksymiliana jest ośrodkiem pamięci i modlitwy, a zarazem wotum wdzięczności za życie, dzieło i ofiarę Maksymiliana Kolbego. Prowadzą je franciszkanie oraz Misjonarki Niepokalanej Ojca Kolbego. Podczas II wojny światowej w Harmężach istniał podobóz Harmense należący do KL Auschwitz.