W hali przylotów Lotniska Chopina zebrało się kilkaset osób, które wychodzących do nich zawodników - ubranych w biało-czerwone koszulki z napisem "Mistrz Świata 2018" - powitały gromkim: "dziękujemy, dziękujemy". Zaintonowano również Mazurka Dąbrowskiego, którego zabrakło w niedzielę podczas dekoracji medalami w Turynie.

- Witamy na polskiej ziemi po prawie miesięcznej tułaczce, dziękujemy za emocje i to wszystko, co dla nas zrobiliście - powiedział wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Sęk.

Trener Vital Heynen zaznaczył, że jedno słowo w języku polskim wystarczy, by opisać to, co stało się w Turynie. "Nieprawdopodobne" - powiedział i wskazał na swoich siatkarzy.

- Dziękujemy, nie spodziewaliśmy się, że będzie was aż tak dużo - przyznał kapitan reprezentacji Michał Kubiak, który nie rozstawał się z Pucharem Świata, główną nagrodą zakończonego w niedzielę turnieju.


"Dostąpiłem wielkiego zaszczytu, że mogłem dekorować złotych medalistów" - przyznał minister sportu Witold Bańka na konferencji prasowej po powrocie do kraju polskich siatkarzy, którzy w niedzielę w Turynie zostali mistrzami świata.

"Wielki sukces, prawdziwe mistrzostwo" - podsumował Bańka występ biało-czerwonych w mundialu.

O swoich emocjach powiedział też prezes PZPS Jacek Kasprzyk. "20 kg mniej, broda, ale wielki szacun! Dziękuję chłopaki, dziękuję trenerze, dziękuję całemu staffowi, wszystkim tym, których na co dzień może mniej widać, ale bez pracy których nie byłoby sukcesu" - powiedział.

 

W niedzielnym finale MŚ Polacy pokonali w Brazylijczyków 3:0, broniąc tytułu sprzed czterech lat i zdobywając trzecie w historii złoto MŚ. Bartosz Kurek został uznany za najbardziej wartościowego zawodnika (MVP) turnieju.