Przed rozpoczęciem ćwiczenia taktycznego z wojskami pod kryptonimem Karakal-18, dowódca 10. Brygady Kawalerii Pancernej, pułkownik dyplomowany Artur Pikoń wraz z wyznaczonymi zespołami kontrolnymi przeprowadził sprawdzenie żołnierzy dopuszczające ich do udziału w ćwiczeniu. Zrealizowany został przegląd musztry pododdziałów. Przedsięwzięcie to składało się z dwóch etapów. W pierwszym z nich przeprowadzono przegląd musztry żołnierzy dywizjonu artylerii samobieżnej, batalionu logistycznego oraz kompanii saperów. Weryfikowano stopień teoretycznej znajomości regulaminów, zakres znajomości dowodzenia przez dowódców różnych szczebli oraz wyszkolenia indywidualnego żołnierzy czy też zespołowych umiejętności formowania szyków przez pododdziały - czytamy na portalu 10. BKPanc.

W drugiej części sprawdzeniu poddano pozostałe pododdziały. Na wędrzyńskim pasie taktycznym rozległ się ryk silników bojowych wozów piechoty BWP-1, czołgów Leopard 2A4 oraz samobieżnych zestawów przeciwlotniczych ZSU- 23-4 „Biała”. Oficerowie zespołu kontrolnego oceniali umiejętność i sprawność zajmowania przez żołnierzy miejsc w pojazdach,  formowanie szyków marszowych i rozwiniętych oraz tworzenie ugrupowania bojowego do wykonywania zadań na współczesnym polu walki. Pododdziały, ćwicząc te elementy, wykazały się wysoką sprawnością i umiejętnościami godnymi profesjonalistów. Synchronizacja działania znalazła odzwierciedlenie w wysokich ocenach końcowych - podaje świętoszowska brygada.

Od piątku 28 września, przez pięć kolejnych dni, kawalerzyści ze Świętoszowa uczestniczyć będą w ćwiczeniu taktycznym z wojskami pod kryptonimem KARAKAL -18. Pierwszego dnia rozpoczęło się tzw. mini ćwiczenie, w ramach którego dowódca brygady sprawdzał przygotowanie ćwiczących pododdziałów do kolejnego etapu – części główniej. Teraz przed żołnierzami część taktyczna ćwiczenia. Po niej, przez dwa dni żołnierze wszystkich pododdziałów biorących udział w ćwiczeniu realizować będą zaplanowane strzelania oraz ćwiczenia w kierowaniu ogniem - czytamy.