W 2006 roku obie drużyny spotkały się w finale Mistrzostw Świata w Japonii i wtedy Canarinhos okazali się zdecydowanie lepsi, wygrywając 3:0. Osiem lat później w Polsce to biało-czerwoni wygrali mecz finałowy 3:1, a rywale z Brazylii musieli uznać naszą wyższość.

Minęły kolejne cztery lata, a Polska i Brazylia ponownie spotkały się w finale MŚ. Mecz wyglądał dokładnie tak jak w 2006 roku, lecz... to Polska zmiażdżyła Brazylię!

Od początku pierwszego seta zawiązała się przewaga Polaków. Podopieczni Vitala Heynena wyszli na mecz niezwykle skoncentrowani i w każdą akcję wkładali sto procent zaangażowania. To zaowocowało, bowiem po efektownym bloku Szalpuka mieliśmy 14:11 dla Polski. Brazylijczycy odrobili straty (23:23), ale po emocjonującej końcówce i znakomitym bloku na zakończenie pierwszego seta wygraliśmy 28:26, obejmując prowadzenie.

Polacy z minuty na minutę grali coraz lepiej. Biało-czerwoni od początku drugiej partii wyszli na prowadzenie i sukcesywnie je utrzymywali. Wygrali drugą partię 25:20, ale to co zrobili w trzecim secie przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Polacy ZNOKAUTOAWALI swoich rywali w trzeciej odsłonie nie pozostawiając złudzeń kto jest lepszy.

Tym samym Polska obroniła tytuł mistrzów świata wywalczony w 2014 roku! Niesamowita historia, piękny wieczór dla polskiego sportu!

Polska - Brazylia 3:0 (28:26, 25:20, 25:23)

Polacy zdobyli też szereg nagród indywidualnych.Najlepszym przyjmującym Mistrzostw Świata został Michał Kubiak, najlepszym środkowym - Piotr Nowakowski, a najlepszym libero - Paweł Zatorski. Nagroda MVP Mistrzostw Świata trafiła do Bartosza Kurka.