- Nasze wizje demokracji i wolności są zrodzone z myśli i czynów takich patriotów, którzy ani pod wpływem przymusu, ani dla własnych interesów czy dla świętego spokoju nigdy nie ulegli żadnej ideologii czy dyktaturze

 - napisał Viktor Orban w liście, który odczytała ambasador Węgier w Polsce Orsolya Zsuzsanna Kovacs.

Jak podkreślił Orban, podczas tego wydarzenia "przywołujemy ich pamięć; ich życie i przykład ożywiamy na ekranach i w rozmowach panelowych".

- Odsłania się tutaj Europa Środkowa, która bardzo wiele wycierpiała, ale która nie traci swojej pamięci i również w obecnych swych zmaganiach potrafi czerpać siły ze swoich bohaterów, walczących o wolność, z ich nieugiętej wiary, z ich wytrwałości oraz ich ofiarnego poczucia obowiązku wobec ojczyzny

 - ocenił premier Węgier.

Z kolei wiceminister kultury Jarosław Sellin podkreślił, że przyjeżdżając na festiwal, co roku poznaje losy kolejnych patriotów z różnych krajów Europy Środkowej - Węgier, Łotwy, Estonii, Litwy, Czech, Słowacji.

- Niezwykłość tego festiwalu polega też na tym, że istnieje tu możliwość międzypokoleniowych spotkań ze świadkami historii

 - mówił wiceszef resortu kultury.

- I za to dzieło (...) chciałem bardzo serdecznie podziękować Arkadiuszowi Gołębiewskiemu (dyrektorowi FNNW) i wszystkim jego współpracownikom - w imieniu państwa polskiego, bo ono powinno prowadzić ambitną, mądrą politykę historyczną, ale musi mieć do tego narzędzia, instrumenty; wy w tym wybitnie pomagacie"

- podkreślił Sellin.

Podczas gali uhonorowano świadków historii oraz osoby, które aktywnie wspierały działaczy podziemia w czasie okupacji.

Jako pierwsze do laureatów powędrowały "Sygnety Niepodległości", czyli wyróżnienia przyznawane "świadkom historii bohatersko walczącym o wolność oraz niepodległość kraju".

Nagrodzono nimi m.in. płk. Józefa Zawitkowskiego, ps. Wierny, najdłużej żyjącego żołnierza oddziału "Ojca Jana" oraz Józefa Franczaka, ps. Laluś - ostatniego Żołnierza Wyklętego, który ukrywał się aż do 1963 r., kiedy został zamordowany przez bezpiekę.

Wyróżnienia te przyznano także m.in. sanitariuszce z Powstania Warszawskiego Janinie Różeckiej, ps. Dora, oraz Stanisławie Makarze.

Wręczono również wyróżnienia "Drzwi do Wolności", przyznawane "za odwagę oraz poświęcenie bohaterom wspierającym działaczy i liderów podziemia niepodległościowego oraz solidarnościowego, jak również osobom, które w niezłomny sposób propagują ideę wolności". Brawami i okrzykami "Cześć i chwała bohaterom" publiczność nagrodziła odbierającego to wyróżnienie 91-letniego kpt. Jerzego Stawskiego, ps. Lubicz - kapitana Wojska Polskiego, żołnierza Armii Krajowej oraz Konspiracyjnego Wojska Polskiego.

- Będę mówił tak głośno, żeby nie tylko dotarło do świadomości, ale mój głos ma dotrzeć do waszych serc. (...) Jak to się stało, że ja od 14 roku życia z dziecka stałem się obrońcą ojczyzny? Bo ojczyzna to jest najważniejsza dla Polaków (sprawa)

 - mówił kpt. Stawski.

"Drzwi do Wolności" przyznano także m.in. działaczce "Solidarności Walczącej" Albinie Wiktorskiej, działaczce "Solidarności" i "Solidarności Walczącej" Elżbiecie Kujawie-Nanengast, działaczowi opozycji, założycielowi pisma młodych katolików "Spotkania" Piotrowi Jeglińskiemu oraz prof. Wacławowi Felczakowi.

Przyznano także nagrodę "Źródło" dla "pasjonatów historii, którzy swoją pracą, wiedzą oraz doświadczeniem inspirują twórców filmowych do podejmowania tematyki historycznej". W tym roku otrzymał ją Andrzej Kołodziej.

Natomiast wśród wyróżnionych przyjaciół Festiwalu NNW znaleźli się m.in. Małgorzata i Jan Żarynowie.

W dzisiejszej gali - oprócz działaczy i kombatantów - uczestniczyli także przedstawiciele władz, m.in. prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska i minister finansów Teresa Czerwińska. Festiwal Filmowy NNW, odbywający się pod honorowym patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy, potrwa do wtorku.