Pierwszy set zaczął się od skutecznego ataku Juantoreny, ale od stanu 3:3 biało-czerwoni rozpoczęli swój koncert. Włosi nie wierzyli w to co widzą, gdy potężne bomby na drugą stronę siatki posyłał Kurek, swoją zagrywką wyprowadzając Polaków na prowadzenie 7:3. Nasi siatkarze rozpędzali się z akcji na akcję, praktycznie wyłączając z gry słynnego Ivana Zaytseva. Najpierw pomylił się on sam, a następnie został świetnie zablokowany i było 14:8 dla Polski. Po bloku na Lanzie było już 16:9 dla podopiecznych Vitala Heynena. Szczęście było coraz bliżej!

Biało-czerwoni grali fenomenalnie, a bezradni Włosi mogli tylko patrzeć na to, jak nasi siatkarze kończą akcje. Gospodarze mistrzostw zostali zdemolowani przez Polaków! "Mają zgaszone światło" - tak podsumował to komentator sportowy Wojciech Drzyzga. Wygraliśmy 25:14 i meldujemy się w najlepszej czwórce świata!

Wygrany set Polaków oznacza, że wynik tego meczu nie ma już większego znaczenia. Nawet w przypadku porażki 1:3 Polacy zagrają w półfinale, podczas gdy z walki o medale odpadają Włosi. 

Brazylia, Stany Zjednoczone, Serbia i POLSKA - to cztery najlepsze drużyny świata. Możemy być dumni z naszej reprezentacji. To jednak może być nie koniec szczęścia, jakie zgotowali nam siatkarze. Czeka nas jeszcze walka o medale!

Gratulacje naszym siatkarzom złożył premier Mateusz Morawiecki...

..., jak również minister sportu Witold Bańka: