Ponad miesiąc temu Barbara Kazana obiecała przesłać dokumenty pocztą. Niestety żadne materiały do mnie nie dotarły. Czy jest więc możliwe, że z jakiegoś powodu ujawnienie tych dokumentów może być niewygodne dla osób z rodziny Mariusza Kazany, który pracował nie tylko dla MSZ, lecz także dla Agencji Wywiadu? Zwlekanie z ich przekazaniem może o tym świadczyć. Nieoficjalnych informacji co do możliwych powodów takiej sytuacji na razie opisywać nie będę. Liczę, że wreszcie otrzymam sprawozdania fundacji i uda mi się zweryfikować moją wiedzę.