To właśnie za rządów Antoniego Macierewicza w MON gen. Mirosław Różański najpierw (12 grudnia 2016 r. ) złożył wniosek o zwolnienie z zawodowej służby wojskowej, a potem (31 stycznia 2017 r.) został zwolniony z zawodowej służby wojskowej, przechodząc w stan spoczynku.

Dziś można tylko pogratulować "nosa" Antoniemu Macierewiczowi. Różański - który ostatnio już nawet nie kryje swojego zaangażowania politycznego - opowiedział się bowiem na Twitterze... przeciwko stałym bazom USA w Polsce. Napisał mianowicie:

Utworzenie stałej bazy USA w Polsce, przywołując porozumienia NATO-Rosja z Paryża (1997) w aspekcie przełamania jego zapisów, w moim przekonaniu „zwolni” Rosję z przestrzegania przedmiotowego dokumentu, a to już potęguje zagrożenie naszego bezpieczeństwa.

Jak widać - Różański posunął się nawet do usprawiedliwienia ewentualnych działań agresywnych Rosji.

O komentarz do słów Różańskiego poprosiliśmy Antoniego Macierewicza. Wiceprezes PiS i były szef MON odpowiedział:

Są dwa aspekty tej wypowiedzi: merytoryczny i polityczny. Merytorycznie oczywiście pan Różański mówi nieprawdę albo ze względu na brak wiedzy, albo świadomie wprowadza w błąd opinię publiczną. Tzw. akt NATO-Rosja po pierwsze nie ma żadnego umocowania prawnego, a po drugie nie wyklucza stacjonowania sił NATO i USA na obszarach państw, które odzyskały niepodległość od Związku Sowieckiego. Nakłada jedynie pewne ograniczenia ilościowe dotyczące tych sił.

Antoni Macierewicz wyjaśnił też:

Żadne dotychczasowe realizacje, a także zakres prowadzonych z USA rozmów, nie grożą przekroczeniem wskazanych tam limitów. Więc nawet gdyby traktować tę umowę jako wiążącą prawnie (choć taka nie jest), to nie ma wątpliwości, iż obecne ustalenia szczytu NATO i to, co jest obecnie negocjowane, nie naruszają jej postanowień. Naprawdę człowiek, który pełnił funkcję dowódcy generalnego, powinien mieć tego świadomość. Jeżeli jej nie ma, to tylko wskazuje na poziom jego niekompetencji.

Polityk stwierdził również:

Jest też oczywiście polityczny aspekt wypowiedzi Różańskiego. Jest nim rosyjska, antyamerykańska propaganda, zmierzająca do pozostawienia Polski bez sojuszników, do tego, by nie było współdziałania Polski z USA oraz stałych baz amerykańskich w Polsce. To świadome działanie na szkodę państwa polskiego i bezpieczeństwa narodowego.

Antoni Macierewicz przypomniał:

To nie pierwsza taka wypowiedź i nie pierwsze działanie Różańskiego, które zmierza do osłabienia obronności polskiego. Przypominam, że wszystko zaczęło się od jego niezgody na przesunięcie sił wojskowych z zachodnich granic RP na wschód od Wisły. To był kluczowy element, który sprawił, że zrezygnowałem ze współpracy z panem Różańskim. W innej wypowiedzi jasno i zdecydowanie zaprotestował przeciwko budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną.