Podczas konwencji przedstawiono m.in. kandydata PiS na prezydenta miasta, przewodniczącego bytomskiej rady miejskiej Mariusza Janasa. Sam kandydat zapewnił o swoim przygotowaniu do objęcia funkcji prezydenta – płynącym m.in. z pracy w spółkach handlowych i samorządzie – a także posiadanym „dużym wsparciu”.

„Stoi za mną drużyna Prawa i Sprawiedliwości. Na bytomską konwencję przyjechali ministrowie, wiceministrowie, jest cała trójka liderów ze Śląska, czyli poseł Wojciech Szarama, poseł Grzegorz Tobiszowski, europoseł Jadwiga Wiśniewska”

- wymieniał Janas.

„Wszystkim zależy na tym, aby dzisiaj Bytom zmienił się. A jak? Ze wsparciem rządowym, bo inaczej tego się nie da”

- uznał. Proszony o rozwinięcie tej oceny wskazał m.in. że sztandarowe inwestycje, które przedstawił premier Mateusz Morawiecki na początku września br. podczas konwencji PiS inaugurującej samorządową kampanię wyborczą Zjednoczonej Prawicy, „też będą realizowane w Bytomiu”.

Janas przytoczył jedno z wrześniowych wystąpień obecnego prezydenta Bytomia Damiana Bartyli, który deklarował, że deweloperzy wybudują w tym mieście 800 nowych mieszkań. „Ale mieszkańców na te mieszkania nie stać. My mamy obietnice i rozmowy wstępne, że będziemy budować Mieszkania Plus – te, które są tanie dla mieszkańców” - wskazał.

Nawiązał też do nierealizowanej dotąd przez miasto, szacowanej na 300 mln zł nowej Bytomskiej Centralnej Trasy Północ-Południe, tzw. BeCeTki. „BeCeTka, która połączy Szombierki i Łagiewniki, rozładuje ruch i uwolni tereny inwestycyjne. Na ostatniej rozmowie z premierem Morawieckim zapewniano nas, że tam powstaną zakłady wysokich technologii. To jest szansa dla mieszkańców, dla naszego miasta” - dodał.

Janas powtórzył, że bytomskie PiS ma zapewnione wsparcie rządu i parlamentarzystów. „Który kandydat (na prezydenta miasta) ma dzisiaj tyle wsparcia od obozu rządzącego?” - zapytał. „Myślę, że jak powiedział premier Morawiecki, jeżeli rząd chce współpracować, a samorząd się nie obraża, z tego są tylko same dobre efekty” - zaznaczył.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski ocenił, że liczna obecność przedstawicieli partii na bytomskiej konwencji świadczy o tym, że miasto jest ważne dla PiS. „Ze względu na to, że jestem parlamentarzystą ziemi śląskiej, a dzisiaj jestem osobą, która odpowiada i za tereny poprzemysłowe i górnictwo, dla mnie jest ważne, aby był w Bytomiu partner, z którym będzie można rozmawiać o prawdziwym zaprojektowaniu rozwoju Bytomia” - wskazał.

„Dla naszego środowiska Bytom jest jednym z najważniejszych miast tej części woj. śląskiego – ze względu na rangę i potencjał, który dzisiaj nie tyle nie jest wykorzystywany, co nawet trwoniony. To duże miasto z głęboką historią, z dużymi potencjałami, ale zarazem potrzebuje wielkiego wsparcia”

- ocenił Tobiszowski.

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek uznał, że przykład Bytomia pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialność osób pracujących w samorządzie. „Ten brak odpowiedzialności skutkuje sytuacją, jaką obserwowaliśmy w Bytomiu, gdzie (...) gromadzono odpady, które skaziły środowisko, które znalazły się tutaj w sposób nielegalny. A za gospodarowanie odpadami w Polsce odpowiada samorząd. (…) Spotkaliśmy się tutaj też, by pokazać, że walka, jaką wypowiedzieliśmy mafii śmieciowej do pełnego sukcesu potrzebuje odpowiedzialnego samorządu” - mówił.

Odnosząc się do dotykającego region i miasto problemu smogu, Mazurek nawiązał do rządowego przedsięwzięcia Czyste Powietrze, które skoncentruje się m.in. na dotowaniu termomodernizacji domów jednorodzinnych, jakich wiele znajduje się w licznych peryferyjnych dzielnicach Bytomia. „To wielkie wyzwanie cywilizacyjne. (…) My dotrzymujemy słowa; chcemy, aby to miało miejsce też na poziomie naszych małych ojczyzn” - powiedział Mazurek.

Konwencja samorządowa PiS w Bytomiu odbyła się w budynku dawnego gimnazjum w dzielnicy Miechowice, przy którym działa odkopany przez miejscowych pasjonatów i udostępniany do zwiedzania niemiecki schron przeciwlotniczy. Otworzyła ją projekcja filmu nt. wydarzeń z 1945 r., gdy wkraczająca Armia Czerwona uznała Miechowice za terytorium wroga (przed wojną miejscowość leżała w granicach Niemiec), mordując ok. 220 cywilnych mieszkańców.

Przedstawiając program wyborczy szef bytomskiego PiS Maciej Bartków deklarował, że upowszechnianie lokalnej historii, a także inne działania kulturalne, to jeden z filarów programu samorządowego tej partii. Rozpoczął jednak od deklaracji zwalczania wszelkich przejawów korupcji i niegospodarności oraz wyciągania konsekwencji wobec osób, które się ich dopuściły. Zapowiedział redukcję stanowisk kierowniczych w samorządzie, miejskich spółkach (wraz z likwidacją części spółek), a także ich radach nadzorczych.

Aby zwiększyć dochody miasta, lokalne PiS postuluje m.in. powołanie miejskiej spółki celowej, która przejmie pod swój zarząd hałdy w mieście, aby czerpać zyski z ich eksploatacji. A także powołanie miejskiej spółki pogrzebowej - wzorem innych miast, w których takie spółki przynoszą dochody. Bartków zapowiedział też „ostrą, stanowczą, radykalną, ale przede wszystkim skuteczną walkę z przestępcami odpadowymi”, którzy dziś mają „ciche przyzwolenie miasta”.

Poza Janasem ubieganie się o fotel prezydenta Bytomia ogłosili także m.in. obecny prezydent Damian Bartyla (Bytomska Inicjatywa Społeczna), Mariusz Wołosz (Koalicja Obywatelska) oraz b. szef Urzędy Skarbowego w Piekarach Śląskich Marek Michałowski (komitet Niezależni).