W pierwszym secie biało-czerwoni pokazali klasę i byli o nią lepsi od Argentyńczyków, wygrywając 25:16. Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, by zanotować kolejne efektowne zwycięstwo. Nic bardziej mylnego - to są Mistrzostwa Świata, zawsze trzeba zachować czujność. W kolejnej partii Argentyńczycy rozkręcili się na tyle, że dość pewnie doprowadzili do wyrównania. Niestety, Polacy nie grali mocną zagrywką, co sprawiało, że zawodnicy z Ameryki Południowej pewnie przyjmowali nasz serwis, a Luciano de Cecco tylko na to czekał, uruchamiając swoich skrzydłowych bądź środkowych.

Zachowawcza postawa w polu serwisowym oraz przyzwoita gra Argentyny sprawiła, że po trzech setach stanęliśmy pod ścianą. Podopieczni Vitala Heynena przegrywali 1:2 i w oczy zajrzało im widmo skończenia tego spotkania bez dorobku punktowego. Jeszcze gorsza sytuacja była, gdy rywale prowadzili 20:17. Na szczęście w końcówce obejrzeliśmy festiwal pomyłek po stronie Argentyńczyków, punktową zagrywkę dołożył Damian Schulz i wygraliśmy seta 25:23.

Tie-breaka lepiej zaczęli zawodnicy prowadzeni przez Julio Velasco. Prowadzili już 6:3, ale na zmianie stron przewaga Argentyny stopniała do jednego punktu - 8:7. Choć po kiwce Szalpuka to Polacy prowadzili 9:8, to chwilę później Argentyna była już w dużo lepszej sytuacji, prowadząc 11:9. Prawdziwa walka zaczęła się od stanu 10:10. Spore kontrowersje wzbudziła decyzja sędziego przy stanie 11:10 dla Polaków - ostatecznie punkt przyznano biało-czerwonym, mimo ogromnych protestów ze strony Argentyńczyków. Po skutecznym ataku Szalpuka prowadziliśmy 13:11. To już tylko krok do kolejnego zwycięstwa! A później cudowny blok Kochanowskiego sprawił, że mogliśmy cieszyć się z piłki meczowej. Pierwszy meczbol został obroniony, drugi też, a przy trzecim sędzia gwizdnął błąd techniczny przy kiwce Szalpuka. Mieliśmy rezultat 14:14. Niestety, przy tym stanie zafunkcjonował blok rywali i meczbol mieli Argentyńczycy. Wykorzystali go, wygrywając 16:14 i w całym meczu 3:2

Jutro o 19.30 czasu polskiego Polacy zagrają w kolejnym meczu z Francją. Dziś Francuzi ulegli Serbom 2:3.

Polska - Argentyna 2:3 (25:16, 19:25, 23:25, 25:23, 14:16)